Pentagon ogranicza obecność wojskową w Europie, wracając do stanu sprzed rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Zamiast czterech, na Starym Kontynencie pozostaną trzy Brygadowe Zespoły Bojowe - poinformował rzecznik Departamentu Obrony USA Sean Parnell. Oznacza to m.in. opóźnienie rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
"Departament Wojny zmniejszył łączną liczbę Brygadowych Zespołów Bojowych (BCT) przydzielonych do Europy z czterech do trzech. To przywróciło liczbę BCT w Europie do poziomu z 2021 roku. Decyzja ta była wynikiem kompleksowego, wielowarstwowego procesu skoncentrowanego na obecności sił zbrojnych USA w Europie. Skutkuje to tymczasowym opóźnieniem rozmieszczenia sił zbrojnych USA w Polsce, która jest modelowym sojusznikiem USA" - napisał Sean Parnell w oświadczeniu na platformie X.
Dodał, że podstawą ostatecznego rozkładu tych i innych sił amerykańskich w Europie będzie "dalsza analiza strategicznych i operacyjnych potrzeb USA, a także możliwości naszych sojuszników w zakresie zaangażowania sił na rzecz obrony Europy". Zaznaczył, że celem Pentagonu jest realizacja programu prezydenta Donalda Trumpa "America First", w ramach którego Waszyngton będzie zachęcać sojuszników z NATO do wzięcia na siebie głównej odpowiedzialności za konwencjonalną obronę Europy.
Rzecznik Pentagonu wspomniał również o rozmowie z wicepremierem, ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i zapowiedział pozostanie w dalszym kontakcie z Polską, "w tym w celu zapewnienia utrzymania silnej obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Polsce". "Polska okazała zarówno zdolności, jak i determinację do samoobrony. Inni sojusznicy NATO powinni pójść w jej ślady" - zaznaczył rzecznik Pentagonu.


