Była kanclerz Niemiec Angela Merkel lub też były prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi mogliby odbyć potencjalne negocjacje z prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem - podaje "Financial Times". Ta kwestia zostanie omówiona w przyszłym tygodniu podczas spotkania przedstawicieli UE na Cyprze. Waszyngton i Kijów wyraziły bowiem poparcie dla zaangażowania Europy w rozmowy w sprawie wojny w Ukrainie.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Żałuję, że Europa nie wykorzystuje wystarczająco swojego potencjału dyplomatycznego przy wojnie Rosji z Ukrainą - powiedziała w poniedziałek była kanclerz Niemiec Angela Merkel, podkreślając, że według niej Europa nie powinna pozostawiać kontaktów z Rosją wyłącznie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi.
"Financial Times" podaje, że rządy państw Unii Europejskiej dyskutują, czy była kanclerz Niemiec Angela Merkel mogłaby reprezentować Europę w potencjalnych negocjacjach z Władimirem Putinem. Rozważany ma być też były prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi.
Kilka dni temu sam Putin zaproponował jako negocjatora byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera. W kwestii tej propozycji Niemcy powiedziały stanowcze "nie". To Schroeder w ostatnich tygodniach urzędowania podpisał z Rosją umowę o budowie Gazociągu Północnego po dnie Bałtyku, omijającego Polskę.
"Financial Times" informuje, że unijni ministrowie spraw zagranicznych omówią zalety potencjalnych kandydatów na spotkaniu UE na Cyprze w przyszłym tygodniu, po tym jak Waszyngton i Kijów wyraziły poparcie dla zaangażowania Europy w rozmowy z prezydentem Rosji w sprawie wojny na Ukrainie. Brytyjski dziennik powołuje się na osoby poinformowane o rozmowach.
Administracja Donalda Trumpa, obecnie zajęta własną wojną na Bliskim Wschodzie, poinformowała swoich odpowiedników w UE, że nie sprzeciwia się temu, aby Europa rozmawiała z Putinem równolegle z rozmowami pokojowymi pod przewodnictwem USA. Wiedzą, że to nie działa - powiedziała jedna z osób, z którą rozmawiał "FT", odnosząc się do obecnych wysiłków na rzecz zakończenia konfliktu.
Wysoki rangą urzędnik ukraiński powiedział "FT", że Zełenski chciałby, aby stroną europejską w rozmowach z Rosją kierował "ktoś taki jak Mario Draghi" lub "silny, obecny przywódca państwa". Zełenski prawdopodobnie omówi tę kwestię z przywódcami Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii jeszcze w tym tygodniu - powiedział urzędnik.
Bruksela zamknęła formalne kanały komunikacji z Moskwą po inwazji Putina na Ukrainę w 2022 roku, poza sporadycznymi próbami nawiązania kontaktów przez niektórych przywódców UE.
Unia obawia się jednak, że brak postępów w rozmowach pod przewodnictwem USA - głównie z powodu nieustępliwych żądań terytorialnych rosyjskiego przywódcy, które Kijów odrzucił - pozostawił Europę z boku i narażoną na porozumienie na niekorzystnych warunkach. Sytuacja związana z wojną na Bliskim Wschodzie przekłada się również m.in. obecnie na to, że amerykański Departament Skarbu zdecydował się na wydanie kolejnej, już trzeciej licencji zawieszającej sankcje na zakup rosyjskiej ropy naftowej załadowanej na statki. Sankcje zostaną zawieszone na kolejny miesiąc.


