Nadkomisarz Monika Guja-Stefańska, która na co dzień pełni służbę w Komisariacie Policji I w Krakowie, wraz ze swoim partnerem Jakubem Gędłkiem kolejny raz wytańczyła najwyższe miejsca w międzynarodowych konkursach tańca towarzyskiego: Dance Art Cup 2026 w Czechach oraz Exclusive Dance Festival, który odbył się we Włoszech.

  • Bądź na bieżąco. Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Lista sukcesów funkcjonariuszki z Komisariatu Policji I w Krakowie jest już długa, bo w czerwcu ubiegłego roku wzięła udział w turnieju Le Bal Du Prince Coupe Du Prince, który odbył się w malowniczym zamku w miejscowości Büeckeburg w Niemczech. 

Policjantka i jej taneczny partner zdeklasowali rywali w dwóch kategoriach tańców. Para zdobyła I miejsce w turnieju Coupe Du Monde i nie miała sobie równych w turnieju International Standard C.

11 kwietnia tego roku para wzięła udział w turnieju tańca towarzyskiego w Czechach. 

Policjantka w Dance Art Cup 2026 Czech Pro-Am Dance Union zdobyła najwyższe miejsce na podium, a 18 kwietnia zwyciężyła w turnieju tańca towarzyskiego Exclusive Dance Festival, który odbył się we Włoszech, gdzie wspólnie z tanecznym partnerem Jakubem Gędłkiem wywalczyła I miejsce w Open Advanced International Ballroom Scholarship C.

Nadkomisarz tańczy w systemie PRO-AM od około 6 lat. To taki system, gdzie profesjonalista, w tym przypadku u mnie partner z najwyższą klasą taneczną, uczy mnie - opowiada Monika Guja-Stefańska. To metoda szybkiej nauki, bo poprzez naukę od swojego nauczyciela, trenera, który posiada najwyższą klasę, można się wiele i bardzo szybko nauczyć - dodaje.

Jak łączyć pasję z pracą w policji?

Łączenie pasju z pracą w policji nie jest łatwe. Treningi 5 razy w tygodniu to spore wyzwanie. 

Moja praca w policji jest pracą mocno obciążającą psychicznie. W wolnej chwili, czyli w momencie, kiedy jadę do pracy, staram się słuchać muzyki, bo to mnie uspokaja i wtedy już psychicznie przygotowuję się do treningu - opisuje pani Monika. 

Czyli tańczysz w głowie czasami tak jakby? - dopytuje Przemysław Błaszczyk, reporter RMF MAXX. O tak, tak. Jest to dla mnie bardzo ważne, bo ja sobie po prostu muszę też w głowie ułożyć układ, muszę go pamiętać.

Jak przyznaje krakowska policjantka, to wszystko nie udałoby się, gdyby nie pomoc i wielkie zaangażowanie jej partnera Jakuba. To także olbrzymi wkład trenerów Cezarego Szymańskiego czy Julii Domaradzkiej. Dziękuję im za możliwość uczestniczenia w zajęciach, wszelkie lekcje i cenne informacje - podkreśla. 

Czy komendant jest dumny z sukcesów swojej pracownicy? To już trzeba się jego zapytać, natomiast mój pan naczelnik bardzo dumny jest. Bardzo dziękuję również panu komendantowi, że mam taką możliwość. Panu komendantowi jednemu, drugiemu, mojemu panu naczelnikowi Andrzejowi. Bardzo, bardzo dziękuję wszystkim, tak samo kolegom i koleżankom, którzy mnie wspierają - dodaje pani Monika.