"Dziś takiej deklaracji nie usłyszycie" – odpowiedział gość Radia RMF24 Ireneusz Raś pytany o to, czy będzie kandydował na prezydenta Krakowa. "Tu nie chodzi o to, żeby ktoś mnie o to (kandydowanie) prosił. Chodzi o to, żeby zrozumieć to, co mieszkańcy powiedzieli w ostatnią niedzielę. Posłuchać ich i mieć pomysł na to, jak zszyć Kraków dziś tak rozdarty" – dodawał.
Raś zaznaczył, że widzi dyskusję, jaka toczy się na temat kandydatów na stanowisko prezydenta Krakowa. Inaczej podchodzę do tego. Wynik referendum jest głęboką przestrogą dla wszystkich ludzi. Zachęcam do większego namysłu - zaznaczał.
Wybory w Krakowie muszą być odcięte od bieżącej polityki. Inaczej będzie błąd w wyborze i będziemy mieli krótkoterminowych prezydentów - ocenił wiceminister sportu i turystyki.
Wkrótce pełne omówienie rozmowy.


