Problemy z niewypłacalnością oligarchy zagrażają zaplanowanemu na sobotę finałowi piłkarskiej Ligi Mistrzów w Budapeszcie - podaje portal tygodnika "HVG". Chodzi o związanego z byłym premierem Węgier Viktorem Orbanem Gyulę Balasyego.
- Chcesz być na bieżąco? Jeszcze więcej informacji znajdziesz RMF24.pl.
Firma Balasyego nie jest w stanie dokonywać płatności z powodu zamrożonych kont bankowych. W związku z tym zwróciła się o wsparcie rządowe - przekazały węgierskie media.
Balasy nie może zapłacić kilku podwykonawcom zaangażowanym w organizację wydarzeń związanych z finałem Ligi Mistrzów. Zagrożony jest koncern brytyjskiego DJ'a Sigala, głównej gwiazdy sobotniego wieczoru. Firma nie jest m.in. w stanie opłacić sprzętu audiowizualnego niezbędnego do organizacji występu.
Rząd węgierski potwierdził, że trwają dyskusje na temat ewentualnego przejęcia przez państwo spółek Balasyego - podał węgierski portal Daily News Hungary.
Rachunki i aktywa przedsiębiorcy zostały zamrożone na początku maja w ramach śledztwa w sprawie podejrzenia sprzeniewierzenia środków i prania pieniędzy. Balasy wcześniej zaoferował państwu bezpłatne przekazanie swoich spółek i części inwestycji.
Firmy Balasyego zaprojektowały antyukraińską kampanię wyborczą premiera Orbana, która przedstawiała kwietniową elekcję jako wybór między wojną a pokojem, a także jego wcześniejsze kampanie antyimigracyjne, zdobywając setki kontraktów od instytucji rządowych.
Według węgierskiego portalu 444.hu, Balasy zdobywał wszystkie państwowe kontrakty telekomunikacyjne od 2016 roku, zajmując się jednocześnie PR-em firm państwowych. Portal dodał, że w ciągu ostatniej dekady przez jego firmy (większość prac zlecono podwykonawcom) przepłynęło około 450 mld forintów (ponad 1,25 mld euro), co przyniosło mu zysk w wysokości 44-50 mld forintów. 444.hu zaznaczył, że Balasy prawdopodobnie organizował też każdą imprezę państwową.


