Polska wcale nie musi stracić czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym tylko chwilowo będzie ich mniej w naszym kraju - wynika z ustaleń amerykańskiego korespondenta RMF FM Pawła Żuchowskiego.

W Waszyngtonie mówi się, że sprawa, o której poinformowały amerykańskie portale wojskowe, a później także część mediów w Stanach Zjednoczonych, może wyglądać zupełnie inaczej, niż początkowo sugerowano.

Chodzi o planowaną rotację wojsk z USA do Polski. Według tych informacji, cztery tysiące żołnierzy nie przyleci bezpośrednio ze Stanów Zjednoczonych, ale nie oznacza to automatycznie zmniejszenia amerykańskiej obecności nad Wisłą. Według kilku źródeł naszego dziennikarza, w grę może wchodzić inny wariant - przerzucenie do Polski części sił z Niemiec, gdzie Amerykanie od dawna zapowiadają redukcję swojego kontyngentu.

W praktyce pozwoliłoby to amerykańskiej administracji jednocześnie zrealizować polityczną zapowiedź ograniczenia obecności wojskowej w Niemczech, a być może i w innych krajach, oraz utrzymać w Polsce około 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy.

Wszyscy czekają na wyjaśnienia

Przypomnijmy, że Donald Trump nie zapowiadał redukcji amerykańskiej obecności w Polsce. Kilka miesięcy temu, gdy Paweł Żuchowski pytał w Białym Domu o plany USA względem naszego kraju, prezydent USA powiedział, że nie ma dyskusji na temat zmniejszania amerykańskiej obecności w Polsce. Sugerował, że jak będzie trzeba, wyśle do naszego kraju więcej żołnierzy.

Z informacji Pawła Żuchowskiego wynika też, że w ostatnich miesiącach polscy politycy w czasie rozmów z przedstawicielami USA konsekwentnie słyszeli, że - zgodnie z zapowiedzią amerykańskiego przywódcy - nie są planowane redukcje w naszym kraju. Powoływali się właśnie na wypowiedź prezydenta USA dla RMF FM.

Paweł Żuchowski wysłał wczoraj również pytania do Pentagonu; poprosił o potwierdzenie lub zaprzeczenie informacji dotyczącej Polski podawanej przez amerykańskie media. Biuro prasowe odmówiło komentarza w tej sprawie.

Roger Wicker, przewodniczący senackiej komisji sił zbrojnych, przekazał RMF FM, że będzie oczekiwał wyjaśnień od Pentagonu w sprawie rzekomej decyzji o odwołaniu planowanego wcześniej rotacyjnego przemieszczenia do Polski czterech tysięcy żołnierzy. Na Kapitolu panuje spore zaskoczenie informacją podaną przez amerykańskie media. Sprawą interesują się też dyplomaci państw ze wschodniej flanki NATO i czekają na wyjaśnienia.

Opracowanie: