"Szeregiem nowych uzgodnień" miały według chińskiego MSZ zaowocować rozmowy przywódców Chin i USA w Pekinie. Dotyczą one relacji dwustronnych, handlu i sytuacji międzynarodowej. Prezydent Trump przekazał m.in., że razem z Xi Jinpingiem zgodzili się, iż Iran nie może posiadać broni jądrowej.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Chińskie MSZ wystosowało w piątek komunikat, w którym pisze, że Xi i Trump "zgodzili się co do wizji zbudowania konstruktywnych relacji chińsko-amerykańskich" charakteryzujących się "strategiczną stabilnością". Ma to być wytyczna dla dwustronnych stosunków "przez następne trzy lata i dłużej" oraz "przynieść światu więcej pokoju, dobrobytu i rozwoju".

Obaj przywódcy "poczynili nowe ważne uzgodnienia dotyczące zarządzania ich wzajemnymi obawami we właściwy sposób" i porozumieli się co do "wzmocnienia komunikacji i koordynacji w sprawach międzynarodowych i regionalnych" - dodano.

Nie dla broni irańskiej broni jądrowej. Chcemy otwartego Ormuzu

Jednym z głównych tematów spotkania była sytuacja wokół Iranu.

Niewymieniony z nazwiska rzecznik chińskiego MSZ przekazał w osobnym komunikacie, że kontynuowanie tego konfliktu, "który nigdy nie powinien był się zacząć", nie ma sensu. Wezwał też do jak najszybszego otwarcia szlaków transportowych i ochrony stabilności globalnych łańcuchów dostaw.

Donald Trump poinformował po rozmowach, że zarówno Waszyngton, jak i Pekin są zgodne co do tego, że Iran nie może wejść w posiadanie broni jądrowej. Trump powiedział telewizji Fox News, że Xi zaoferował mu pomoc w zakończeniu wojny z Iranem. Miał też obiecać, że nie wyśle temu krajowi broni.

Obaj przywódcy mieli również podkreślić konieczność utrzymania otwartej cieśniny Ormuz - kluczowego szlaku dla światowego transportu ropy naftowej. Minister finansów USA Scott Bessent, który również jest w Pekinie, oświadczył, że Chiny zrobią, co mogą, by otworzyć blokowaną przez Iran cieśninę.

Przed wizytą w Chinach Trump zapowiadał, że nie będzie prosić Chińczyków o pomoc w sprawie Iranu, bo jej nie potrzebuje. Mówił też, że choć Chiny udzielają pewnego wsparcia Iranowi, to mogłyby to robić w większym stopniu i nie jest z tego powodu "zły" na chińskiego przywódcę. Przywoływał przy tym wsparcie USA dla Ukrainy.

Co jeszcze powiedział Trump przy herbacie?

Prezydent Donald Trump przekazał również, że zawarł z Chinami "fantastyczne umowy handlowe", ale nie rozwinął tematu.

Ponownie też chwalił swojego gospodarza, nazywając go przyjacielem i człowiekiem, którego wielce szanuje. Znamy się już 11 lat, prawie 12 lat. To długi czas i napotkaliśmy wiele problemów, których inni nie byliby w stanie rozwiązać, a nasza relacja jest bardzo silna - mówił podczas spotkania z Xi przy herbacie w sali herbacianej w ogrodzie w kompleksie rządowym Zhongnanhai.

Xi opowiedział historię miejsca, w którym przywódcy się spotkali i powiedział, że wybrał je po to, by odwdzięczyć się Trumpowi za ugoszczenie go w jego prywatnym klubie Mar-a-Lago na Florydzie podczas ich pierwszego spotkania w 2017 r. Powiedział też, że wyśle Trumpowi nasiona róż z ogrodu, które prezydent USA bardzo chwalił, nazywając je najpiękniejszymi, jakie widział.

Amerykański przywódca przybył do Pekinu w środę i pozostanie tam do piątku. To jego pierwsza wizyta w Chinach od 2017 roku.