Tomasz Terlikowski pytał swojego gościa, czy podoba mu się projekt budżetu na 2026 rok. Nie chodzi o to, czy mi się podoba, czy nie. Mnie się nie podoba, ale ważniejsze jest to, że agencje ratingowe obniżają nasze ratingi, a jednocześnie wierzyciele liczą sobie wyższe odsetki. Jesteśmy w niechlubnej czołówce Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o wielkość deficytu finansów publicznych - mówił Leszek Balcerowicz.
Były wicepremier i minister finansów nie zgadza się z przekazem rządu, że wszystkiemu winne są wielkie i wciąż rosnące wydatki na obronność. Jeżeli rząd to mówi, to dezinformuje opinię publiczną - podkreślił.
Tego nie da się tłumaczyć zwiększonymi wydatkami obronnymi. Dlatego właśnie próbuję demaskować tę dezinformację - mówił Balcerowicz. Wydatki zbrojeniowe to generalnie jest od jednego procenta do trzech-czterech, a wydatki łącznie w Polsce to prawie pięćdziesiąt procent. To jest więcej niż w Danii, która uchodzi za kraj rozdętego budżetu - podkreślił.
Mamy rekordowo wysokie łączne wydatki budżetowe. Już przegoniliśmy Szwecję i Niemcy. Te ogromne wydatki, jak zawsze gdy są one duże, wynikają nie z wydatków obronnych, tylko wydatków socjalnych. A w Polsce mamy takie pozycje miliardowe, dziesiątki miliardów, które nie mają ekonomicznego sensu - mówił gość RMF FM.
Nie wspierają wzrostu gospodarczego, ani nie mają społecznego sensu, bo trafiają do biedniejszych i bogatszych. I tu dochodzę do tych sztandarowych pozycji, mianowicie 800 plus między innymi - wyjaśnił.
Jeżeli trafia to do osób bogatszych, jaki jest sens, żeby trafiało tam, gdzie nie ma ubóstwa? To powinno być ograniczone. Poza tym elementarna odpowiedzialność wymaga tego, żeby popatrzeć na całość - powiedział Balcerowicz.
Koalicja Tuska prowadzi politykę, która jest zła, albo powiedzmy łagodniej niedobra. Nie tylko z punktu widzenia interesów naszego kraju - mówię o polityce gospodarczej, żeby było jasne - ale także z punktu widzenia ich notowań - stwierdził ekonomista.
Leszek Balcerowicz był pytany, czy zgadza się z tezami, że taki budżet jest zagrożeniem dla stabilności finansów państwa. Jestem też tego zdania, przy czym można mówić o pełzającym niebezpieczeństwie. To nie jest tak, że nagle... - mówił były minister finansów.
Co jest tutaj wskaźnikiem? No właśnie agencje ratingowe. A drugie to ile my płacimy za zaciągane długi? My płacimy w granicach sześciu procent, a Francja, która ma dużo wyższy deficyt, płaci około czterech procent. Nie mówię o Niemczech, które są bardziej zdyscyplinowane i płacą w granicach dwóch, trzech procent - powiedział ekonomista.
Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF FM, subskrybuj nasz kanał na YouTube.
Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.
Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać maila na adres fakty@rmf.fm.
Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.