Dwa holowniki rozpoczęły transport olbrzymiej platformy wiertniczej, która dwa tygodnie temu uderzyła w brzeg szkockiej wyspy Lewis. Ich celem jest oddalony o prawie 90 km port, gdzie ważąca 17 ton konstrukcja przejdzie konieczne naprawy.

Dwa holowniki rozpoczęły transport olbrzymiej platformy wiertniczej, która dwa tygodnie temu uderzyła w brzeg szkockiej wyspy Lewis. Ich celem jest oddalony o prawie 90 km port, gdzie ważąca 17 ton konstrukcja przejdzie konieczne naprawy.
Platforma „Transocean Winner” osiadła na skalistym wybrzeżu malowniczej wyspy Lewis /Andrew Milligan /EPA

Holowanie "Transocean Winner" rozpoczęto podczas przypływu morza, by nie dopuścić do dalszych uszkodzeń platformy. Wcześniej z jej zbiorników wypompowano 200 ton oleju napędowego. Cześć paliwa wyciekło podczas sztormu, który spowodował katastrofę.

Konstrukcja transportowana była z Norwegii na Maltę, gdy zerwał się hol. Platforma osiadła na skalistym wybrzeżu malowniczej wyspy Lewis, położonej na północny-zachód od Szkocji. Organizacje środowiskowe domagają się dochodzenia w tej sprawie. Utrzymują, że decyzję o transporcie platformy podjęto mimo niesprzyjającej takim operacjom prognozie pogody.

Holowanie platformy wiertniczej do portu w Broad Bay potrwa ok. 20 godzin. Podczas tej operacji obowiązywać będzie strefa bezpieczeństwa o promieniu kilometra, jaką wprowadzono wokół transportowanej konstrukcji. Nie będą mogły w nią wpływać żadne inne jednostki.

(mar)