Już tylko ośmiu gigantów pozostało w rywalizacji o triumf w piłkarskiej Lidze Mistrzów. We wtorkowym hicie ćwierćfinałów Real Madryt podejmie Bayern Monachium, a Sporting Lizbona zagra z Arsenalem. W środę broniące trofeum PSG spotka się z Liverpoolem, a Barcelona zmierzy się z Atletico Madryt.

  • Hity ćwierćfinałów Ligi Mistrzów: we wtorek Real Madryt gra z Bayernem Monachium, w środę Paris Saint-Germain z Liverpoolem.
  • Wszystkie ćwierćfinały startują o godz. 21.00; rewanże 14-15 kwietnia; finał 30 maja w Budapeszcie.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Wtorkowy mecz Realu Madryt z Bayernem Monachium i dzień później broniącego trofeum Paris Saint-Germain z Liverpoolem to szlagiery 1/4 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Barcelona podejmie w środę Atletico Madryt, z którym grała już cztery razy w obecnym sezonie i odniosła trzy zwycięstwa.

Real - Bayern. "Królewscy" w kiepskich nastrojach

"Królewscy", rekordziści pod względem triumfów w najważniejszych klubowych rozgrywkach w Europie (15), przystąpią do konfrontacji z rozpędzonym Bayernem w niezbyt dobrych nastrojach. W sobotę niespodziewanie ulegli w Primera Division na wyjeździe broniącej się przed spadkiem Mallorce 1:2. W efekcie tracą w tabeli już siedem punktów do Barcelony.

Ta porażka to moja wina. Powiedziałem zawodnikom, że od teraz powinni zacząć już myśleć tylko o meczu z Bayernem. Muszą dać z siebie wszystko w Lidze Mistrzów, w rozgrywkach, które są absolutnie kluczowe - przyznał tuż po spotkaniu na Majorce trener Realu Alvaro Arbeloa.

Tymczasem Bayern pewnie zmierza po obronę mistrzostwa Niemiec, mając dziewięć punktów przewagi nad Borussią Dortmund. W ostatnim meczu z Freiburgiem (3:2) nie grał kontuzjowany Harry Kane, ale jest szansa, że angielski napastnik wyleczy się na starcie w Madrycie.

Jak przypomniano na stronie UEFA, żadne inne drużyny nie spotkały się w rozgrywkach UEFA tak często jak Real i Bayern. To już 28 meczów - wszystkie w Pucharze Europy/Lidze Mistrzów. Hiszpański klub ma nieco lepszy bilans - odniósł 13 zwycięstw, Bayern był górą 11 razy, a czterokrotnie padł remis.

Sporting - Arsenal. Gyokeres znów postrzela?

Na innym stadionie we wtorek Sporting Lizbona podejmie Arsenal. Faworytem będzie zespół z Londynu, który jest liderem Premier League i ma w składzie Viktora Gyokeresa, byłego napastnika "Lwów".

Szwed prezentuje imponującą formę, o czym przekonały się Ukraina oraz Polska w - odpowiednio - półfinale i finale niedawnych baraży o awans do mistrzostw świata. Ukraińcom Gyokeres strzelił trzy gole (3:1), a drużynie Jana Urbana jednego, ale najważniejszego, gdy w 88. minucie ustalił wynik na 3:2 w Sztokholmie.

W czasach występów w Sportingu też spisywał się znakomicie. W latach 2023-2025 zdobył aż 97 bramek w 102 meczach ligowych, zanim dołączył do Arsenalu. Natomiast w LM uzyskał dla portugalskiego klubu sześć trafień w ośmiu spotkaniach.

PSG - Liverpool. Paryż ma sposób na Anglików

Kolejne emocje, być może jeszcze większe, szykują się w środę.

Bardzo ciekawie zapowiada się starcie w stolicy Francji, gdzie Paris-Saint Germain podejmie Liverpool.

Paryżanie mają świetne wspomnienia z poprzedniego sezonu z rywalizacji z angielskimi drużynami w LM. W drodze po trofeum wyeliminowali w 1/8 finału właśnie Liverpool (w rzutach karnych), w ćwierćfinale Aston Villę, a w półfinale Arsenal.

Na dodatek w obecnej edycji wygrali w 1/8 finału dwa razy wysoko z Chelsea Londyn (5:2 i 3:0).

Ciekawostką jest również fakt, że... żaden z 36 poprzednich meczów Liverpoolu w rozgrywkach UEFA przeciwko drużynom francuskim nie zakończył się bezbramkowo, co podkreśliła teraz europejska federacja.

Barcelona - Atletico. Kto faworytem?

Natomiast na Camp Nou dojdzie do hiszpańskiej rywalizacji Barcelony z Atletico, które w tym sezonie spotykają się wyjątkowo często. W półfinale Pucharu Króla górą byli podopieczni trenera Diego Simeone - zwyciężyli u siebie aż 4:0, by w rewanżu przegrać 0:3.

W krajowej ekstraklasie dwukrotnie wygrała "Duma Katalonii" - w grudniu 3:1 u siebie, a w minioną sobotę 2:1 na wyjeździe, po niecodziennym golu w końcówce meczu Roberta Lewandowskiego. Po strzale Joao Cancelo piłka odbiła się od bramkarza, następnie od klatki piersiowej polskiego napastnika i wpadła do siatki.

Wydaje się, że lekkim faworytem - nawet mimo braku kontuzjowanego Raphinhi - będzie drużyna Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego, która w Primera Division jest liderem, a czwarte Atletico wyprzedza aż o 19 punktów. Katalończycy są rozpędzeni, wygrali cztery mecze z rzędu, licząc wszystkie rozgrywki, natomiast zespół Simeone trzy ostatnie przegrał.

Ćwierćfinałowe rewanże zaplanowano na 14-15 kwietnia. Finał odbędzie się 30 maja w Budapeszcie. 

Program pierwszych meczów 1/4 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów:

7 kwietnia, wtorek

Real Madryt - Bayern Monachium (21.00)

Sporting Lizbona - Arsenal Londyn (21.00)

8 kwietnia, środa

Barcelona - Atletico Madryt (21.00)

Paris Saint-Germain - Liverpool (21.00)

rewanże - 14-15 kwietnia

półfinały (28-29 kwietnia i 5-6 maja)

Paris Saint-Germain/Liverpool - Real Madryt/Bayern Monachium

Barcelona/Atletico Madryt - Sporting Lizbona/Arsenal Londyn

Finał - 30 maja, Budapeszt (Węgry)