We wtorek poznańska prokuratura ma postawić zarzuty 35-letniej kobiecie, która w Poznaniu dopuściła się napaści i znieważenia na tle narodowościowym względem Ukrainki. "Ma bogatą kartotekę" - mówi RMF FM Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Kobieta została zatrzymana w poniedziałek przed południem i jest dobrze znana funkcjonariuszom.
W przeszłości była notowana m.in. za naruszenie nietykalności cielesnej, groźby karalne, znieważanie, kradzież, fałszerstwo dokumentów, oszustwa oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu - mówi RMF FM Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.
Do zdarzenia doszło w sobotę 4 kwietnia około godziny 23:00 na ulicy Święty Marcin w Poznaniu. Policjanci podjęli interwencję po tym, jak w internecie pojawiły się nagrania, na których widać, jak kobieta najpierw wulgarnie znieważa inną kobietę ze względu na jej narodowość, a następnie kilkukrotnie ją uderza.
Z ustaleń wynika, że ofiarą była obywatelka Ukrainy. Nagranie z incydentu wykonała inna kobieta, która również została zaatakowana. Jedna z pokrzywdzonych złożyła już zawiadomienie na policji.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Poznań Stare Miasto zabezpieczyli materiał dowodowy, w tym nagrania wideo, i prowadzą dalsze czynności w sprawie.
Za znieważenie na tle narodowościowym grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zdecyduje jutro o dalszych krokach procesowych wobec zatrzymanej.


