Piłkarze Wisły rozegrają dziś w Krakowie rewanżowe spotkanie czwartej rundy Pucharu UEFA. Rywalem wicemistrzów Polski będzie Lazio Rzym. Przed tygodniem w stolicy Włoch padł remis 3:3. Będzie to 52. mecz Wisły w europejskich pucharach.

Do awansu Wiśle wystarczy remis 0:0, 1:1 lub w 2:2, ale oczywiście i każda wygrana. Jeśli krakowska drużyna zremisuje 3:3, to konieczna będzie dogrywka.

W obecnej edycji Pucharu UEFA podopieczni trenera Henryka Kasperczaka rozegrali już dziewięć spotkań. W rundzie wstępnej dwukrotnie pokonali Glentoran Belfast, następnie wygrali oba mecze ze słoweńskim NK Primorje.

W drugiej rundzie po dramatycznych meczach wyeliminowali włoską Parmę, a w trzeciej rundzie, po remisie 1:1 w Krakowie, wygrali 4:1 w Gelsenkirchen z Schalke 04 i zapewnili sobie miejsce w gronie najlepszych 16 drużyn tych rozgrywek w obecnym sezonie.

Zobacz również:

Zespół "Białej Gwiazdy" w Pucharze UEFA startuje po raz szósty i jeszcze nigdy nie osiągnął tak dobrego wyniku. W latach 1976/77 i 1998/99 krakowianie dotarli do 1/16 finału tych rozgrywek.

Do 1/8 finału Wisła dwukrotnie docierała w rozgrywkach Pucharu Zdobywców Pucharów - w sezonie 1967/68 i 1984/85, a najlepsze osiągnięcie na europejskich arenach osiągnęła w sezonie 1978/79, kiedy w ćwierćfinale Pucharu Europy została wyeliminowana przez szwedzkie Malmö FF.

Dzisiejszy mecz będzie bardzo pilnie strzeżony przez policję. Nad bezpieczeństwem będzie czuwać 500 policjantów i 350 ochroniarzy.

Przed meczem najwięcej obaw i to zarówno piłkarzy Lazio, jak i Wisły budzi zmarznięta murawa na stadionie przy ul. Reymonta. Spokój zachowuje jedynie Henryk Kasperczak: Ogrodnikiem nie jestem. Za zielona to ona nie jest. Natomiast Marcin Kuźba mówi wprost: Jest tragicznie.

Foto: Wojciech Słoń, RMF Kraków

13:00