Co za wieczór w wykonaniu polskich lekkoatletów startujących w halowych mistrzostwach świata w Toruniu! Najpierw wicemistrzynią świata w biegu na 400 m została Natalia Bukowiecka, a potem złoty medal w biegu na 60 m przez płotki zdobył Jakub Szymański. To już trzeci krążek Biało-Czerwonych - wcześniej w sobotę po "brąz" pobiegła sztafeta mieszana 4x400 m.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W sobotę, w drugim dniu halowych mistrzostw świata w Toruniu, polscy lekkoatleci rozwiązali worek z medalami.
Wszystko zaczęło się rano, kiedy sztafeta mieszana 4x400 w składzie Kajetan Duszyński, Anna Gryc, Marcin Karolewski i Justyna Święty-Ersetic wywalczyła brązowy medal. Początkowo Biało-Czerwoni zajęli czwarte miejsce, ale awansowali o jedną lokatę po dyskwalifikacji Jamajki.
Jedną z naszych szans medalowych była Natalia Bukowiecka. Zawodniczka nie zawiodła - wieczorem została halową wicemistrzynią świata w biegu na 400 metrów.
Polka z czasem 50,83 s wyrównała własny rekord kraju. To pierwszy indywidualny medal tej polskiej zawodniczki w imprezie podobnej rangi.
Złoto wywalczyła Czeszka Lurdes Gloria Manuel (50,76 s), która w finale ustanowiła rekord życiowy. Brązowy medal przypadł Holenderce Lieke Klaver (51,02 s).
Chwilę po ukończeniu rywalizacji przez Natalię Bukowiecką, z Torunia napłynęły kolejne fantastyczne wieści - halowym mistrzem świata w biegu na 60 metrów przez płotki został Jakub Szymański, który w finale uzyskał 7,40 s.
Srebrny medal przypadł Hiszpanowi Enrique Llopisowi (7,42 s), a brązowy krążek - Treyowi Cunninghamowi ze Stanów Zjednoczonych (7,43 s).
To największy sukces w karierze polskiego lekkoatlety.


