Dwukrotna mistrzyni olimpijska w skoku o tyczce Rosjanka Jelena Isinbajewa potwierdziła, że podjęła decyzję o definitywnym zakończeniu kariery sportowej. W czwartek została wybrana do Komisji Zawodniczej Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

Dwukrotna mistrzyni olimpijska w skoku o tyczce Rosjanka Jelena Isinbajewa potwierdziła, że podjęła decyzję o definitywnym zakończeniu kariery sportowej. W czwartek została wybrana do Komisji Zawodniczej Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
Jelena Isinbajewa /BERND THISSEN /PAP/EPA

Isinbajewa przebywa w Rio de Janeiro, ale nie startuje w igrzyskach, gdyż Rosjanie zostali wykluczeni z powodu afery dopingowej przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF).

34-letnia Isinbajewa po wyborze do władz MKOl zapowiedziała, że jej celem będzie m.in. pomoc rosyjskim lekkoatletom w powrocie do międzynarodowej rywalizacji wśród najlepszych.

Rosjanka potwierdziła, że chce kandydować na szefa Rosyjskiej Federacji Lekkiej Atletyki. Chcę pomóc rodakom w powrocie na sportowe areny. To będzie dla nich forma rekompensaty za brak możliwości startu w olimpijskich zawodach w Rio de Janeiro - przyznała tyczkarka, złota medalistka igrzysk w Atenach i Pekinie oraz brązowa w Londynie.

Rosyjscy lekkoatleci nie występują w Rio z powodu potężnej afery dopingowej. Ich wykluczenie Isinbajewa nazwała "pogrzebem lekkoatletyki". Kara została nałożona na podstawie raportu Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), z którego wynika, że w Rosji w ukrywanie procederu niedozwolonego wspomagania lekkoatletów były zaangażowane m.in. ministerstwo sportu i tamtejsze laboratorium antydopingowe. 

(mal)