Wrocław zanotował historyczny wzrost liczby turystów w 2025 roku. Miasto odwiedziło aż 7 milionów osób, co stanowi wzrost o 400 tysięcy w porównaniu do poprzedniego roku. To imponujący wynik, zwłaszcza biorąc pod uwagę ponad 40-dniowe zamknięcie lotniska w listopadzie i grudniu.
- Wrocław w 2025 roku przyciągnął rekordowe 7 mln turystów.
- Prawie 30 proc. odwiedzających to turyści zagraniczni.
- Wrocław szybko zbliża się do Gdańska pod względem liczby turystów - różnica to już tylko 84 tysiące!
Stolica Dolnego Śląska nie przestaje zadziwiać. Rok 2025 przyniósł Wrocławiowi rekordową liczbę odwiedzających. Miasto, mimo trudności związanych z czasowym zamknięciem lotniska, przyciągnęło aż 7 milionów turystów. To o 400 tysięcy więcej niż w roku ubiegłym. W każdym miesiącu minionego roku liczba gości była wyższa niż w analogicznym okresie 2024 roku.
Statystyki noclegowe również napawają optymizmem. Na co najmniej jeden nocleg we Wrocławiu zdecydowało się aż 3,9 miliona turystów, z czego 1,6 miliona wybrało hotele. To wynik, który po raz pierwszy od czasu pandemii przekroczył rekord z 2019 roku. Łączna liczba nocujących była w 2025 roku większa o 400 tysięcy w porównaniu do roku poprzedniego.
Wśród odwiedzających niemal 30 procent stanowili turyści zagraniczni. Najliczniej przyjeżdżali goście z Niemiec, ale na liście najczęściej odwiedzających znaleźli się także turyści z Czech, Wielkiej Brytanii, Norwegii i Włoch.
Pomimo trwającego ponad 40 dni zamknięcia w końcówce roku, Port Lotniczy Wrocław obsłużył niemal 5 milionów pasażerów. Liczba przylatujących wzrosła o prawie 10 procent i osiągnęła 2,4 miliona osób. To wyraźny sygnał, że Wrocław zyskuje na popularności również wśród turystów korzystających z połączeń lotniczych.
Od lat na podium najchętniej odwiedzanych polskich miast znajdują się Warszawa, Kraków i Gdańsk. Jednak najnowsze dane pokazują, że Wrocław coraz szybciej skraca dystans do stolicy województwa pomorskiego. Jak wynika z danych GUS, w 2025 roku różnica między Wrocławiem a Gdańskiem wyniosła zaledwie 84 tysiące osób, czyli niemal dwa razy mniej niż rok wcześniej.


