Już dziś Władimir Putin rozpocznie wizytę w Chinach. Według "Frankfurter Allgemeine Zeitung" , rosyjski przywódca zostanie poinformowany o niektórych szczegółach rozmów między Xi Jinpingiem a Donaldem Trumpem i będzie przekonywał do budowy gazociągu Siła Syberii 2.

  • Chcesz być na bieżąco? Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Łączy ich wspólny przeciwnik

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" twierdzi, że w trakcie rozpoczynającej się we wtorek wizyty Xi Jinping poinformuje Władimira Putina o niektórych szczegółach swoich rozmów z Donaldem Trumpem. Z kolei "Le Figaro" ocenia, że wizyta rosyjskiego prezydenta zdradza niepokój Moskwy z powodu ostatniego zbliżenia Chin i USA.

"FAZ" podkreśla, że prezydenci Chin i Rosji "dobrze się znają". Putin odwiedził Chiny ponad 20 razy, a z Xi spotkał się ponad 40 razy. Przypomina także, że oba państwa obchodzą w tym roku 30. rocznicę zawarcia partnerstwa strategicznego oraz 25. rocznicę podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.

Jednocześnie relacje między Pekinem a Moskwą "uchodzą za chłodne, skalkulowane i transakcyjne".

"Obecnie jednak stosunki są bliskie. Wspólny amerykański przeciwnik jednoczy interesy" - twierdzi "FAZ". Przy tym Rosja przez Chiny jest "wyraźnie postrzegana jako młodszy partner".

Putin chce nowego gazociągu

Niemiecki dziennik prognozuje, że jednym z głównych celów Putina w Pekinie będzie przekonanie gospodarzy do budowy proponowanego gazociągu Siła Syberii 2. Rosyjski przywódca wielokrotnie sugerował, że projekt "jest właściwie uzgodniony" - podaje "FAZ". Mimo tego z ostatniej wizyty w Chinach we wrześniu ubiegłego roku "przywiózł jedynie memorandum dotyczące budowy", nie podano także konkretnych dat czy informacji o cenach.

W ocenie dziennika Pekin "waha się, ponieważ chce unikać zbyt dużej zależności od którejkolwiek ze stron" oraz "chce kupować gaz tanio i według zapotrzebowania", a Moskwa "dąży do zagwarantowania odbioru określonych wolumenów".

Biegnący z Rosji do Chin przez Mongolię gazociąg Siła Syberii-2, którego długość wyniesie około 6700 km, ma mieć przepustowość 50 mld m sześc. surowca rocznie. Gazociąg ma być zasilany ze złóż zachodniosyberyjskich, które dotąd służyły potrzebom eksportu do Europy. Ma stanowić uzupełnienie gazociągu Siła Syberii, od lat dostarczającego gaz do Chin.

Rosja schodzi na boczny tor?

Zdaniem dziennikarzy "Le Figaro" wizyta Putina świadczy o "przewadze chińskiego giganta wobec Kremla, zaniepokojonego chińsko-amerykańskim duetem".

Chińska dyplomacja przypomniała, że jest to 25. wizyta Putina w Chinach, akcentując tym samym, że podróż staje się niemal rutynowa - zwraca uwagę dziennik. Chiny przyjmują Putina jako przyjaciela, by "lepiej skoordynować odpowiedź (obu krajów - przyp. RMF FM) na nagłe amerykańskie szarże" - podkreśla.

Niemniej podróż, odbywająca się krótko po wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa w Pekinie, "zdradza niepokój Putina z powodu priorytetu, jaki (przywódca ChRL) Xi Jinping nadał swojemu spotkaniu z Trumpem" - ocenia "Le Figaro".

Zdaniem gazety koniecznością dla Putina jest "zapobieżenie pojawieniu się 'G2' , które odsunęłoby go na bok". Nazwy G2, czyli wielka dwójka, Trump użył na określenie dwóch mocarstw: USA i Chin. "Nowa 'konstruktywna stabilność strategiczna' ze Stanami Zjednoczonymi, zadeklarowana przez chińskiego przywódcę podczas szczytu z Trumpem, podsyca podejrzenia Kremla" - ocenia "Le Figaro".

Zdaniem dziennika, w Moskwie ślady pozostawiło wspomnienie aliansu USA i Chin z 1972 roku (którego celem było zrównoważenie wpływów Związku Sowieckiego - przyp. RMF FM).

"Zbliżenie (rosyjsko-chińskie - przyp. RMF FM) przeprowadzone przez Xi i Putina nie wymazało całkowicie atawistycznej nieufności po obu stronach rzeki Amur" - zauważa "Le Figaro". Jak dodaje, podtekst ten jest ożywiany przez "rosnącą nierównowagę" między Chinami, pierwszą potęgą handlową świata, a Rosją, która "w coraz większym stopniu jest zależna od swego sąsiada na płaszczyźnie gospodarczej".