- W ciągu trzech lat do prokuratury wpłynęło 12 zgłoszeń dotyczących zgonów w Warszawskim Szpitalu Południowym.
- Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział ponowne sprawdzenie wszystkich spraw, także tych umorzonych.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
"Rozpoczęła się w prokuraturze kwerenda"
We wtorek w wywiadzie w Kanale Zero były pracownik Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski mówił, że na SOR tej placówki procedury medyczne były wykonywane wadliwie, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.
Już w Porannej rozmowie w RMF FM Waldemar Żurek zapowiadał, że dziś Jędrzejewski zostanie przesłuchany w prokuraturze. Minister sprawiedliwości na antenie RMF FM zapowiedział też, że wszystkie sprawy, które dotyczyły zgonów w Szpitalu Południowym, a trafiały do prokuratury, będą przeglądane raz jeszcze. Od rana jestem na gorącej linii z prokuraturą, więc spotkam się też z panią prokurator, która nadzoruje to śledztwo. Wiem też, że rozpoczęła się w prokuraturze kwerenda - mówił w RMF FM minister.
12 zgłoszeń w ciągu trzech lat
Kilka godzin później, na konferencji prasowej, minister Żurek przekazał, że od 2023 r. do prokuratury wpłynęło 12 zgłoszeń dotyczących zgonów w Szpitalu Południowym. W trzech sprawach była odmowa wszczęcia postępowania, cztery sprawy zostały umorzone, pięć spraw jest na biegu, więc można powiedzieć, że prokuratura w tych sprawach normalnie prowadzi postępowania - przekazał.
W sprawach związanych ze szpitalnym oddziałem ratunkowym było pięć, które dotyczyły narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo, utraty życia lub zdrowia. Dodał, że w czterech przypadkach zostały już zakończone - trzy sprawy to były odmowy wszczęcia i jedno umorzenie. Jedna sprawa nadal się toczy.
Będziemy sprawdzać wszystko. Także te sprawy, które były umorzone. Ja nadzoruję bezpośrednio te sprawy, ale jest też nadzór prokuratora okręgowego w Warszawie - zaznaczył szef MS.
Szpital wysłał rok temu pismo do dr. Jędrzejowskiego
Przekazał również, że do dr. Jędrzejewskiego w lipcu 2025 r. zostało wysłane przez szpital pismo dotyczące nieprawidłowości. Miał w nim wskazać okoliczności, sytuacje i osoby po to, żeby można przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, które mogło się wtedy zakończyć np. doniesieniem do prokuratury. Z tego, co wiem, nie było odpowiedzi na to pismo, ale dzisiaj prokuratura będzie zapewne badać to, przesłuchując pana doktora - podkreślił Żurek.
Sprawa Dawida Kacprzyka
W poniedziałek wszczęte zostały dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego; chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR.
W szpitalu kontrolę prowadzą NFZ i warszawski ratusz. Audytem objęto także SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach.
Sprawa to pokłosie doniesień portalu Zero.pl na temat lekarza Dawida Kacprzyka, który był koordynatorem SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Wynikało z nich, że Kacprzyk miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
W ubiegłym tygodniu Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO, a w czwartek z mandatu radnego dzielnicy Ursus. Lekarz zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy, które placówka musiał mu oddać ze względu na brak możliwości zaksięgowania.