Zastępca dowódcy warszawskiego oddziału prewencji policji w Piasecznie został zdymisjonowany - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Ma to związek ze sprawą zgwałcenia policjantki w tej jednostce.

Jest dymisja w warszawskim oddziale prewencji policji w Piasecznie w związku ze sprawą zgwałcenia funkcjonariuszki w tej jednostce.

Zdymisjonowany oficer nadzorował 9. kompanię OPP, której szef jest podejrzany o dokonanie tego przestępstwa wobec podwładnej. Tej nocy pełnił też służbę.

Głównym powodem jego dymisji jest nienależyty nadzór nad podwładnymi. Jak ustaliła PAP pracę stracił podinspektor Mariusz Kolasiński.

Postępowanie w kierunku zwolnienia dowódcy plutonu, który pił na terenie jednostki

Dymisja to nie jedyny efekt afery. Stołeczna policja w czwartek na portalu X poinformowała o "wdrożeniu postępowania w kierunku zwolnienia z zajmowanego stanowiska dowódcy plutonu ze stanu IX Kompanii Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, uczestniczącego 3 stycznia w spotkaniu połączonym ze spożywaniem alkoholu na terenie jednostki policji".

Śledztwo przeniesione

Jak informowaliśmy wcześniej, śledztwo w sprawie podejrzenia zgwałcenia funkcjonariuszki przez przełożonego w warszawskim OPP zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową.

Do tej pory postępowanie w tej bulwersującej sprawie prowadzili prokuratorzy rejonowi z Piaseczna, w którym znajduje się siedziba jednostki.

Powody przeniesienia śledztwa

Jak informuje reporter RMF FM Krzysztof Zasada, śledztwo zostało przeniesione przede wszystkim ze względu na wagę sprawy, jej niecodzienny charakter, kontrowersje związane z ujawnieniem tego przestępstwa, a także z próbami dotarcia do pokrzywdzonej i środowisk z nią związanych.

Poza prokuratorskim śledztwem także policja prowadzi swoje postępowanie. Komendant główny zlecił też kontrolę w warszawskim oddziale prewencji.

Do tego bulwersującego zdarzenia miało dojść 3 stycznia. Sprawcą miał być dowódca jednej z kompanii, który był pod wpływem alkoholu. Więcej o tym pisaliśmy też TUTAJ>>>.

Poszkodowana policjantka przebywa pod opieką psychologa. Mężczyźnie grozi od 2 do 15 lat więzienia.