W Nowym Dworze Mazowieckim doszło do bulwersującej sytuacji. Deweloper budujący nowe osiedle, mimo braku zgody na wycinkę, przewrócił zdrowe, kilkudziesięcioletnie dęby przy użyciu ciężkiego sprzętu - informuje serwis internetowy tvn24.pl. Sprawa wywołała oburzenie mieszkańców oraz władz miasta i trafiła do prokuratury.
- Deweloper budujący osiedle "17 dzielnica" nie uzyskał zgody na wycinkę kilkudziesięcioletnich dębów.
- Drzewa zostały przewrócone koparkami w biały dzień.
- Mieszkańcy natychmiast zaalarmowali władze miasta.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W Nowym Dworze Mazowieckim trwa budowa wieloetapowego osiedla mieszkaniowego "17 dzielnica". Po ukończeniu kilku trzypiętrowych budynków deweloper przystąpił do realizacji kolejnego etapu inwestycji - siedmiopiętrowego bloku. W związku z tym wystąpił do urzędu miasta o zgodę na wycinkę kilku dębów rosnących na terenie budowy.
Jak relacjonuje burmistrz miasta, Sebastian Sosiński, urzędnicy przeprowadzili wizję lokalną i stwierdzili, że drzewa są zdrowe i mogą mieć nawet sto lat. W związku z tym urząd nie zamierzał wydać zgody na ich wycinkę. Deweloper przedstawił jednak własną opinię dendrologiczną, według której stan drzew miał być zły. Władze miasta postanowiły powołać biegłego sądowego, by rozstrzygnąć spór, i przedłużyły termin wydania decyzji.


