Gazowiec południowokoreańskiego armatora bezpiecznie opuścił cieśninę Ormuz - poinformowało w czwartek ministerstwo ds. rybołówstwa i oceanów w Seulu. To drugi statek należący do armatora z Korei Południowej, któremu się to udało, od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. W jej efekcie Iran zablokował cieśninę na przełomie lutego i marca.
- Gazowiec południowokoreańskiego armatora bezpiecznie opuścił cieśninę Ormuz.
- To drugi taki przypadek od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.
- W zablokowanym przez Iran regionie wciąż czekają 24 inne statki powiązane z Koreą Płd.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Ze względów bezpieczeństwa nie ujawniono nazwy jednostki armatora z Korei Południowej, która przepłynęła przez cieśninę Ormuz. Podano jedynie szczątkowe informacje.
Był to statek transportujący skroplony gaz ziemny (LNG). Został wyczarterowany przez zagraniczną firmę, której nazwy również nie podano. Jednostka zmierza obecnie do portu docelowego poza Koreą Płd. Na pokładzie znajduje się ośmioro Koreańczyków. Nie jest jednak jasne, czy rejs wiązał się z uiszczeniem opłaty.
Ambasador Iranu w Korei Południowej Said Kuzeczi oświadczył pod koniec marca, że Korea Płd. nie jest wrogiem Iranu w trwającej wojnie na Bliskim Wschodzie. Dyplomata wskazał, że statki tego kraju mogą "warunkowo" - po porozumieniu z rządem w Teheranie - przepływać przez cieśninę Ormuz.
Południowokoreańskie MSZ zapewniło, że "nadal będzie komunikować się z (władzami) właściwych państw" w kwestii bezpiecznego tranzytu jednostek.
W cieśninie pozostają nadal 24 statki powiązane z Koreą Płd., a na ich pokładach znajduje się 139 koreańskich marynarzy - podała południowokoreańska agencja Yonhap.
W maju region zdołał opuścić tankowiec Universal Winner należący do południowokoreańskiego armatora HMM. Był to pierwszy udany przypadek przepłynięcia przez Ormuz statku powiązanego z Koreą Płd., odkąd na przełomie lutego i marca Iran zablokował cieśninę - w odwecie za rozpoczęte 28 lutego naloty USA i Izraela na to państwo.
W środę Universal Winner bezpiecznie dotarł do południowokoreańskiego portu Ulsan, dostarczając 2 mln baryłek ropy naftowej, co - jak zaznaczyła agencja Yonhap - uspokoiło nastroje na lokalnym rynku surowców energetycznych.
Korea Płd. importuje ok. 70 proc. ropy naftowej z krajów Zatoki Perskiej.


