"Dno. Brunatna szuria spod znaku Kowalskiego i Czarnka rozpoczyna w Polsce segregację rasową" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM wicemarszałek Sejmu z PSL Piotr Zgorzelski. Odniósł się do słów Janusza Kowalskiego z mównicy sejmowej. Kowalski szybko odpowiedział na komentarze Zgorzelskiego.

  • Janusz Kowalski domaga się informacji o narodowości i obywatelstwie pracowników ministerstw.
  • Piotr Zgorzelski nazwał działania Kowalskiego "segregacją rasową" i podkreślił, że to sprzeczne z tradycją tolerancji w Polsce.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Rozpoczynając dzisiaj kontrolę poselską we wszystkich ministerstwach, skierowałem zapytanie dotyczące ukrainizacji, jeżeli chodzi o administrację publiczną, administrację rządową - mówił w Sejmie Janusz Kowalski. Pytał, ilu obcokrajowców pracuje w ministerstwach.

W Porannej rozmowie w RMF FM Tomasz Terlikowski pytał o propozycję Kowalskiego, który chce sprawdzać, jakiej narodowości i jakiego obywatelstwa są pracujący w różnych ministerstwach pracownicy. Dno. Brunatna szuria spod znaku Kowalskiego i Czarnka rozpoczyna w Polsce segregację rasową. Dno. I trzeba się temu kategorycznie przeciwstawić - mówił stanowczo Zgorzelski.

"Przeszli na drugą stronę brunatnej szurii"

Nie może być tak, żeby w kraju, który słynie z tolerancji - bo przecież pan dobrze wie, że Konfederacja Warszawska 1573 roku w swoich kryteriach zawierała coś, co byśmy dzisiaj nazwali prawami człowieka, to zostało wpisane do dziedzictwa światowego UNESCO - dzisiaj słyszymy, że wychodzi parlamentarzysta w polskim Sejmie i będzie szukał, kto jakich miał rodziców, dziadków - mówił polityk PSL.

Za chwilę Kowalski przyniesie teczkę z przyrządami, będzie może mierzył nosy, uszy, bo po prostu jest to początek segregacji rasowej. Nie ma na to zgody. Jestem tym oburzony, bo ci panowie po prostu przeszli na drugą stronę brunatnej szurii - podkreślił.

"Po prostu idiotyzm"

Janusz Kowalski mówi tak: młodzi ludzie chcą pracy, nie znajdują dzisiaj tej pracy, kończą studia, wysyłają CV, a wy zatrudniacie Ukraińców - przypomniał prowadzący rozmowę.

To jest po prostu idiotyzm. To jest zaprzeczenie tego wszystkiego, co także robił rząd, który Janusz Kowalski popierał. Bo co by nie mówić, Mateusz Morawiecki gdy był premierem, to robił to, czego oczekiwali od niego Polacy. Czyli pomagał w imieniu Polski walczącej Ukrainie - zaznaczył Zgorzelski.

Kowalski odpowiedział Zgorzelskiemu

Janusz Kowalski odpowiedział wicemarszałkowi Sejmu na platformie X.

"Panie Marszałku! Moim zdaniem w administracji RP powinni być zatrudniani wyłącznie obywatele polscy. Wymóg wyłącznego posiadania obywatelstwa polskiego należy wpisać do ustaw regulujących administrację rządową, państwową i samorządową. Kryterium formalne - obywatelstwo polskie. Do 2023 r. taki wymóg obowiązywał w stosunku do służby cywilnej. Warto do tego wrócić" - napisał Kowalski.

"Pana słowa w ogóle nie odnoszą się do meritum. Taki obowiązek w prawie polskim obowiązuje w stosunku do sędziów i prokuratorów. Pan jest zwolennikiem tego, aby obywatele Ukrainy albo Białorusi byli sędziami i prokuratorami w Polsce?" - pytał Kowalski.