Mieszkańcy warszawskiego Ursusa od rana zmagają się z brakiem ogrzewania i ciepłej wody. Wszystko przez poważną awarię magistrali ciepłowniczej przy ulicy Lechickiej. Prace naprawcze potrwają co najmniej do jutra, a zimne kaloryfery są także w przedszkolach i przychodniach.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Od godziny 9:30 rano w dzielnicy Ursus wstrzymano dostawy ciepła. Powodem jest awaria ciepłownicza, którą wykryto dwa dni temu.
Jak informują służby techniczne, uszkodzenie magistrali przy ulicy Lechickiej mogło stanowić poważne zagrożenie dla całej sieci.
Zdecydowano się na rozpoczęcie napraw dopiero teraz, gdy temperatury powietrza są nieco wyższe. Ma to zminimalizować uciążliwości dla mieszkańców.
Czekaliśmy z rozpoczęciem tej naprawy do dnia, kiedy temperatury nie będą tak niskie. Po zlokalizowaniu miejsca awarii prace zaplanowano na czas właśnie tych wyższych temperatur powietrza, które mamy teraz i będą też jutro, tak aby w możliwie największym stopniu ograniczyć uciążliwość przerwy w dostawach dla mieszkańców – wyjaśnia Paweł Zbiegniewski z Veolii Warszawa, z którym rozmawiał reporter RMF MAXX Przemysław Mzyk.
Prace naprawcze mają być prowadzone bez przerwy, by jak najszybciej przywrócić ogrzewanie i ciepłą wodę.
Bardzo przepraszamy za te niedogodności. Założone przywrócenie dostaw ciepła jest jutro do godziny szóstej rano – zapewnia Zbiegniewski.
Brak ogrzewania i ciepłej wody dotknął nie tylko mieszkańców bloków i domów, ale także placówki oświatowe i medyczne. Chłodne kaloryfery są w przedszkolach oraz przychodniach.
W czwartek w dzielnicy Włochy odwołano lekcje w jednej szkole podstawowej przy ul. Radarowej, natomiast w Ursusie zajęcia zawieszone będą w 8 placówkach.
Od wtorku wodociągowcy walczą też z awarią na Targówku przy ulicy Bogumińskiej.


