„Zarządzimy we wszystkich szkołach kontrole instalacji gazowych” – zapowiada w rozmowie z reporterem RMF FM Łukasz Brządkowski, prezydent Tczewa (Pomorskie). To reakcja na poniedziałkowy incydent, kiedy w jednej ze szkół podstawowych wykryto wyciek gazu. Służby zapewniają, że sytuacja jest pod kontrolą, a dzieci mogą wrócić do szkoły już w poniedziałek.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Pierwsze kontrole, jak zapowiada prezydent, mają rozpocząć się już w przyszłym tygodniu. Będą prowadzone wspólnie ze specjalistami z gazownictwa i obejmą zarówno instalacje wewnętrzne, jak i zewnętrzne.

Zarządzimy we wszystkich szkołach kontrole instalacji gazowych także poza terenem szkół, bo może zdarzyć się tak, że kiedyś, w latach 70. czy 80. rzeczywiście budowano jakieś niewielkie rury, odnogi do mieszkań, które znajdowały się w szkołach. Chcemy sprawdzić, czy te rury są prawidłowo zaślepione i czy gaz w nich się po prostu nie znajduje  - zapowiada prezydent Tczewa.

Przyczyną wycieku była stara, nieużywana już odnoga gazociągu, prowadząca niegdyś do mieszkania woźnego.

Woźny już dawno tam nie mieszka, to zostało zaślepione, ale okazuje się, że cały czas w tym niewielkim fragmencie rury gaz po prostu był i on się zaczął ulatniać - tłumaczy prezydent Brządkowski. 

Uszkodzony fragment został odcięty, a służby przez kolejne dni monitorowały stężenie gazu zarówno w budynku, jak i na zewnątrz. Gaz, który wcześniej przedostał się do gruntu, mógł jeszcze stopniowo się ulatniać.

W uzgodnieniu ze specjalistami z gazownictwa w poniedziałek uczniowie mogą wrócić do szkoły.

Szybka reakcja i ewakuacja szkoły

Na początku tygodnia pracownicy szkoły wyczuli charakterystyczny zapach gazu. Dyrekcja natychmiast podjęła decyzję o ewakuacji blisko 500 osób.

W ciągu kilku minut dzieci i pracownicy zostali bezpiecznie wyprowadzeni na zewnątrz budynku. Niezwłocznie pojawiła się straż pożarna oraz gazownicy na miejscu celem zidentyfikowania tego wycieku i po prostu potwierdzenia tego, co się wydarzyło - relacjonuje RMF FM Natalia Mrozińska-Kucharek z Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego.

Na szczęście wyciek miał miejsce poza budynkiem szkoły, co ograniczyło zagrożenie. Jednak gaz był wyczuwalny także w środku, dlatego konieczne było dokładne sprawdzenie całej instalacji. 

Wyzwaniem było znalezienie miejsca wycieku, dlatego wykonano kilka wykopów.

Opracowanie: