Nie żyje dyrektor Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu Lech Trawicki. Według portalu iswinoujscie.pl mężczyzna zasłabł w trakcie zajęć prowadzących do przedłużania licencji wodnych w Basenie Północnym. „Jego odejście to ogromna strata dla świnoujskiej kultury i środowiska muzealników” – napisała prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska.
- Jeszcze więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Lech Trawicki był dyrektorem świnoujskiego muzeum od grudnia 2024 roku. Prezydent miasta podkreśliła, że "z ogromnym zaangażowaniem" pracował nad jego rozwojem i otwarciem obiektu na nowych gości. "Jeszcze kilka dni temu aktywnie uczestniczył w organizacji Nocy Muzeów w Świnoujściu" - zaznaczyła Agatkowska. Jego misja została jednak brutalnie przerwana.
Trawicki był archeologiem podwodnym. 19 maja - jak podaje iswinoujscie.pl - uczestniczył w zajęciach związanych z przedłużeniem uprawnień licencji wodnych. Chodziło o doskonalenie Indywidualnych Technik Ratunkowych.
Gdy mężczyzna był w wodzie i miał przepłynąć odcinek w rejonie pomostów Basenów Północnego, źle się poczuł. Ekipa zabezpieczająca szkolenie natychmiast pomogła Trawickiemu rzucając mu koło ratunkowe. Dyrektor muzeum został wyciągnięty z wody. Zdołał usiąść na ławce, ale później doszło do pogorszenia się jego stanu. Rozpoczęto reanimację i wezwano kartkę. Ostatecznie mężczyzny nie udało się uratować.
We wpisie w mediach społecznościowych Lecha Trawickiego pożegnali współpracownicy z Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu. "Dzisiaj straciliśmy nie tylko Dyrektora, ale przede wszystkim wyjątkowego człowieka. Lech Trawicki był dla wielu z nas kimś więcej niż przełożonym - był częścią naszej załogi, naszej codzienności, członkiem muzealnej rodziny" - czytamy na stronie muzeum.
Pracownicy muzeum dodali, że Trawicki zostawił po sobie "smutek, żal i pustkę, której nie da się opisać słowami". Wskazali, że wnosił do muzeum pozytywną energię. "Sprawiał, że nawet w cięższych chwilach potrafiło być po prostu lżej i weselej. Będzie nam brakowało Jego obecności, rozmów, wsparcia i tej codziennej życzliwości, którą obdarzał każdego z nas" - zaznaczyli.


