"Będziemy wspólnie pracować nad analizą i nad planami rozmieszczenia sił amerykańskich w Europie. Ten proces planistyczny teraz trwa, prowadzi go gen. Alexus Grynkewich"- powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz po rozmowie z zastępcą przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA gen. Christopherem Mahoneyem.

  • Bądź na bieżąco. Istotne informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Dziś do Polski przyjechał zastępca przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA gen. Christopher Mahoney, który spotkał się z szefem MON.

Kosiniak-Kamysz poinformował później na konferencji prasowej, że rozmowa dotyczyła przede wszystkim relacji polsko-amerykańskich i strategicznego partnerstwa.

Wczoraj i dzisiaj zostałem zapewniony po raz kolejny o tym, że Polska jest modelowym sojusznikiem. Jest niezwykle ważnym partnerem, jeżeli nie najważniejszym partnerem Stanów Zjednoczonych w Europie, że spełnia wszystkie oczekiwania budowy silnego sojuszu i inwestycji w bezpieczeństwo, brania na siebie odpowiedzialności za bezpieczeństwo Europy, wschodniej flanki NATO - podkreślił minister. 

Na środowej konferencji prasowej Kosiniak-Kamysz podkreślił, że od pierwszych doniesień medialnych o zmniejszeniu liczby wojsk amerykańskich w Europie uspokajał, iż nie ma decyzji o zmniejszeniu zaangażowania Amerykanów w Polsce.

To zostało wczoraj potwierdzone. (...) Prowadzimy racjonalną, spokojną politykę współpracy, nie poprzez emocje, nie poprzez jednodniowe jakieś wydarzenia, tylko strategiczną, i żaden szum informacyjny, który czasem powstaje, nie zakłóci tej relacji - zapewnił.

Szef MON przekazał też, że zarówno on, jak i Departament Wojskowych Spraw Zagranicznych MON pozostają w bliskim kontakcie z szefem Pentagonu. Będziemy wspólnie pracować nad analizą i nad planami rozmieszczenia sił amerykańskich w Europie. Ten proces planistyczny teraz trwa, prowadzi go gen. Alexus Grynkewich - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Polska będzie nie tylko informowana, ale będzie w tym procesie brała udział, będzie włączona. (...) Departament (Pentagon-red.) pozostaje w bliskim kontakcie z polskimi odpowiednikami w trakcie analizy zapewniającej jednocześnie utrzymanie silnej obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Polsce - dodał szef MON.

Dobra współpraca z prezydentem

Wicepremier został zapytany m.in. o współpracę resortu, rządu i Pałacu Prezydenckiego w sprawie obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Ja jestem zadowolony ze współdziałania. Uważam, że tutaj mówimy jednym głosem i to jest najważniejsze. Prezydent, premier, wszyscy ministrowie, wojsko mówimy jednym głosem o obecności żołnierzy amerykańskich, o ich zaangażowaniu i o roli, którą Polska odgrywa - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Podkreślił, że Polska "ma prawo oczekiwać" w tej sprawie zaangażowania i nie jest to "w żaden sposób nadmierne i wygórowane", lecz "prawdziwa relacja sojusznicza".

Jesteśmy w kontakcie z BBN, wczoraj omawialiśmy tę sprawę na Komitecie Bezpieczeństwa, w którym uczestniczył pan minister, szef BBN (Bartosz Grodecki - przyp. RMF FM), w którym uczestniczyli inni ministrowie i dowódcy, więc jest tutaj koordynacja - zaznaczył szef MON.

Dodał, że MON, premier Donald Tusk, prezydent Karol Nawrocki mają swoje zadania i "każdy z tych zadań dobrze się wywiązuje".

Będą rozmowy z Kanadyjczykami

W kontekście światowego bezpieczeństwa i agresywnej polityki rosyjskiej szef MON zwrócił uwagę, że Rosja wspina się na "drabinie eskalacyjnej".

Dodał, że Europa "robi już więcej" w sprawie swojego bezpieczeństwa, a program SAFE jest tego najlepszym przykładem. Ale - jak zaznaczył - nie ma bezpieczeństwa Europy na dzień dzisiejszy bez Stanów Zjednoczonych.

Szef MON przekazał, że podczas wtorkowych rozmów, była mowa o większym zaangażowaniu np. Kanady w Europie. Będę w przyszłym tygodniu z całą delegacją na spotkaniach w Kanadzie, również w tej sprawie - zapowiedział wicepremier.

Podkreślił, że "Polska jest bardzo aktywnym graczem na arenie międzynarodowej". Europa musi mieć świadomość, że 30 lat mniejszych, niskich wydatków (na obronność - przyp. RMF FM) musi być szybko teraz nadrobionych - dodał Kosiniak-Kamysz.

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła podczas wtorkowej wizyty w Brukseli spotkał się z gen. Alexusem Grynkewichem, dowódcą sił amerykańskich i NATO w Europie (EUCOM) oraz szefami obrony państw bałtyckich. Rozmawiał także z szefową obrony Kanady i kandydatką w jesiennych wyborach na przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO - Jennie Carignan o obecności wojsk kanadyjskich na terytorium Polski oraz wsparciu Ukrainy.

Wstrzymana relokacja

Agencja Reutera poinformowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

Przedstawiciele polskiego rządu, w tym Kosiniak-Kamysz dementowali w czwartek informacje, by amerykański kontyngent w Polsce miał zostać zmniejszony. Szef MON mówił m.in., że reorganizacja prowadzona przez amerykańską administrację może skutkować tym, że "inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów", lecz liczebność sił w Polsce pozostanie na dotychczasowym poziomie ok. 10 tys.

W środę rzecznik Pentagonu potwierdził, że Pentagon zdecydował o zmniejszeniu liczby tzw. Brygadowych Zespołów Bojowych (BCT) stacjonujących w Europie z czterech do trzech. Rzecznik Pentagonu napisał też, że ostateczny rozkład wojsk USA w Europie będzie przedmiotem "dalszej analizy wymagań strategicznych i operacyjnych". Dodał, że skutkiem zmniejszenia obecności amerykańskiej armii w Europie będzie również "tymczasowe opóźnienie rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce", która - jak podkreślił - "jest wzorcowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych".

Wcześniej, we wtorek wiceprezydent USA J.D. Vance oświadczył, że wstrzymanie rotacji brygady pancernej do Polski to "jedynie opóźnienie rotacji". Zaznaczył, że nie podjęto decyzji o ostatecznym przeznaczeniu tych wojsk.