​Dobra wiadomość dla miłośników przyrody. Samica bielika, która przez ostatnie dwa tygodnie dochodziła do siebie w ośrodku rehabilitacji dzikich zwierząt w Wielgowie pod Szczecinem, odzyskała wolność. W poniedziałek ptak samodzielnie wzbił się w powietrze i odleciał w kierunku swojego naturalnego środowiska.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Wycieńczonego bielika odnaleźli ratownicy Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ptak został wyjęty z wody i trafił pod opiekę specjalistów z ośrodka Zwierzogród.

Jest w świetnej kondycji, wystartowała bez najmniejszego problemu. Zrobiła jeszcze kilka rundek wokół ośrodka na pożegnanie. Zależało nam, aby ją jak najszybciej wypuścić z uwagi na to, że mamy sezon lęgowy. Pewnie gdzieś czekają na nią dzieciaki - mówi Paulina Seweryniak z ośrodka.

Przed wypuszczeniem samica została zaobrączkowana. Dzięki temu specjaliści będą mogli śledzić jej dalsze losy i sprawdzić, gdzie migruje, czy wróci do tego samego gniazda oraz jak długo będzie żyła.

Jak podkreślają pracownicy ośrodka, powrót ptaka na wolność to zawsze wyjątkowy moment. 

Zazwyczaj trafiają do nas bieliki z odległych regionów Polski, jednak ta samica była wyjątkowa - pochodziła z pobliskiego Dąbia, oddalonego o zaledwie kilka kilometrów. Dzięki temu mogła samodzielnie wrócić do swojego środowiska - relacjonują opiekunowie.

Szybka rehabilitacja i wypuszczenie ptaka miały kluczowe znaczenie ze względu na trwający sezon lęgowy.