Druga, ponad 80-metrowa część doku budowanego w Stoczni Szczecińskiej Wulkan, została już zwodowana. Ważąca 4200 ton konstrukcja zostanie na wodzie połączona z modułem środkowym. W sierpniu planowane jest wodowanie części dziobowej.

Operacja wodowania ogromnej stalowej konstrukcji trwała kilkanaście godzin. W środę po godz. 13 rufowy moduł doku został przeciągnięty na nabrzeże przy pochylni Odra Nowa i zacumowany obok modułu środkowego, zwodowanego w niedzielę. Na wodzie są już zatem dwie trzecie ok. 240-metrowego doku pływającego budowanego dla Stoczni Remontowej Gryfia w Szczecinie.

Moduł rufowy jest cięższy niż część środkowa. Waży 4200 ton, ma ponad 80 metrów długości i 19 metrów wysokości - wyjaśniał Grzegorz Huszcz, pełnomocnik zarządu Stoczni Szczecińskiej "Wulkan" ds. organizacji produkcji.

Pomalowane na czarno ogromne stalowe konstrukcje zostaną teraz spasowane. Zanim do pracy przystąpią spawacze i ślusarze, dwa moduły trzeba wybalastować i wypoziomować. 

Dno doku znajduje się ok. 1 metr pod lustrem wody. Żeby je pospawać, stoczniowi inżynierowie zaprojektowali specjalny tunel, który ma zadziałać jak wielka rynna z uszczelkami. Po przyczepieniu tunelu do kadłuba i wypompowaniu wody powstanie korytarz, w którym będzie można bezpiecznie pracować.

Cały dok ma być gotowy w połowie 2027 r. Poszczególne moduły przed wodowaniem są już w dużej części wyposażone.

Kiedy dwie zwodowane części będą łączone na wodzie, na placu montażowym składany będzie trzeci moduł. Wszystkie jego sekcje są już gotowe. Wodowanie planowane jest w sierpniu.

240-metrowy dok pływający "Wulkan" buduje dla znajdującej się po drugiej stronie Odry "Gryfii". Szacuje się, że inwestycja pochłonie łącznie ok. 400 mln zł.

Dzięki zbudowaniu 240-metrowego doku "Gryfia" będzie mogła zarabiać na przeglądach i remontach jednostek o długości ponad 230 m, szerokości ok. 36 m i masie 24 tys. ton. Największych, jakie wchodzą do portu Szczecin - Świnoujście.