​Armeńska Centralna Komisja Wyborcza podała pierwsze częściowe wyniki niedzielnych wyborów prezydenckich. Dane obejmują 1,33 proc. wszystkich głosów. Według nich wygrywa Umowa Społeczna premiera Nikola Paszyniana, która zdobyła 57 proc. podliczonych głosów. Na drugim miejscu jest sojusz Silna Armenia z 21 proc. głosów. Trzecią pozycję zajął sojusz Blok Armenia z 8 proc., a czwartą - ugrupowanie Kwitnąca Armenia. Wszystkie trzy główne siły opozycyjne to ugrupowania dążące do ponownego zbliżenia z Rosją.

  • Wybory są ważnym testem dla premiera Nikola Paszyniana, który stawia na normalizację stosunków z Azerbejdżanem i zacieśnianie więzi z Zachodem, ograniczając zależność od Rosji.
  • Główne partie opozycyjne chcą za to sojuszu z Rosją i krytykują Paszyniana za ustępstwa wobec Azerbejdżanu.
  • Opozycja twierdzi, że Paszynian stosuje represje, by manipulować wynikami i utrzymać władzę.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl

Frekwencja we wszystkich obwodach wyniosła 58,97 proc.

Głosowanie zakończyło się o godz. 20 czasu miejscowego (godz. 18 w Polsce). Wybory wyłonią co najmniej 101 posłów, którzy zasiądą na pięć lat w jednoizbowym parlamencie. Liczba objętych mandatów może być większa, armeńska ordynacja wyborcza przewiduje mechanizmy wyrównawcze, które mają zagwarantować stabilną większość. W obecnej kadencji jest 107 parlamentarzystów.

Według przedwyborczych sondaży faworytem wyborów jest partia Paszyniana, ale w badaniach dużą grupę stanowiły osoby niezdecydowane lub odmawiające odpowiedzi.

Kto woli Europę, a kto Rosję?

Wybory w Armenii postrzegane są jako test realizowanej przez Nikola Paszyniana polityki, który promuje normalizację stosunków z Azerbejdżanem, zacieśnienie więzi z Zachodem i ograniczanie zależności od Rosji. 

Wszystkie trzy główne siły opozycyjne to ugrupowania dążące do ponownego zbliżenia z Rosją. Stawiają na podtrzymanie sojuszu politycznego i gospodarczego z Moskwą, oskarżają też Paszyniana o zbyt daleko idące ustępstwa na rzecz Azerbejdżanu.

Oprócz Silnej Armenii Samwela Karapetiana do tej grupy zalicza się też kierowany przez byłego prezydenta Roberta Koczariana Blok Armenia i ugrupowanie Kwitnąca Armenia oligarchy Gagika Carukjana.

Burzliwa kampania wyborcza w Armenii

Scena polityczna w Armenii jest silnie spolaryzowana, kampania wyborcza przebiegała w napiętej atmosferze. Media informowały o masowych operacjach dezinformacyjnych Rosji wymierzonych w Paszyniana. Władze aresztowały z kolei dziesiątki osób, m.in. powiązanych z partiami opozycyjnymi, zarzucając im kupowanie głosów, co oponenci premiera uznali za represje polityczne.

Również w dniu wyborów media donosiły o kolejnych zatrzymaniach i oskarżeniach o nieprawidłowości.

Policja i służby antykorupcyjne zatrzymały w prowincji Kotakj siedem osób podejrzanych o wręczanie łapówek 45 wyborcom, którzy mieli otrzymać w sumie ok. 7,5 mln dramów (ok. 75 tys. zł) - poinformowała w niedzielę wieczorem państwowa agencja informacyjna Armenpress. Dodano, że grupa była powiązana z sojuszem wyborczym Silna Armenia (to według sondaży najsilniejsza partia opozycyjna).

Przedstawiciele wszystkich trzech głównych sił opozycyjnych informowali w niedzielę, że organy ścigania kontynuują aresztowania ich członków i zwolenników, ostrzegając, że Paszynian próbuje w ten sposób wpłynąć na wynik wyborów i utrzymać się przy władzy - przekazała redakcja armeńska Radia Wolna Europa.