Duński piłkarz Christian Eriksen upadł na boisku podczas towarzyskiego meczu z Ukrainą. Spotkanie przerwano. Na szczęście piłkarz samodzielne podniósł się z murawy, lekarze zapewnili, że czuje się dobrze. Kibicom stanęły przed oczami dramatyczne sceny z Euro w 2021 roku. Wówczas życie Eriksena było zagrożone, piłkarz był reanimowany na boisku.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

Była 65. minuta meczu w Odense. Dania prowadziła z Ukrainą 2:1 - spotkanie miało charakter towarzyski, gdyż żadna z tych reprezentacji nie zakwalifikowała się na mistrzostwa świata w USA, Meksyku i Kanadzie.

Eriksen nagle złapał się za klatkę piersiową i runął na ziemię. 

Kibice w tym momencie zamarli, bo wszyscy dobrze pamiętali dramatyczne sceny z mistrzostwa Europy w 2021 roku.   

12 czerwca podczas meczu z Finlandią Eriksen stracił przytomność, doznał nagłego zatrzymania krążenia i upadł na murawę. Został poddany reanimacji, a następnie przetransportowany do szpitala. Po kilku dniach wszczepiono mu kardiowerter-defibrylator (ICD).

Pomocnik powrócił do międzynarodowego futbolu 26 marca 2022 roku. Od września ubiegłego roku jest zawodnikiem niemieckiego VfL Wolfsburg.

Na szczęście niedzielny incydent nie był - jak się wydaje - tak groźny. Na boisko wbiegła ekipa medyczna, po kilku minutach Eriksen samodzielnie wstał, dostając od kibiców owację.

"Christian Eriksen jest przytomny i czuje się dobrze" - poinformowała duńska federacja w oświadczeniu na portalu X.

Wkrótce więcej uspokajających informacji przekazał lekarz reprezentacji Morten Boesen. Christian czuje się dobrze, sam zszedł z boiska. Moim zdaniem rozrusznik serca działa prawidłowo. Piłkarz na krótko zasłabł, ale bardzo szybko odzyskał przytomność i również szybko nawiązaliśmy z nim kontakt - powiedział Boesen duńskim mediom.

Piłkarz udał się do szpitala. Będzie teraz badany, aby dowiedzieć się, co spowodowało ten incydent. Jesteśmy z nim oraz z lekarzami w szpitalu w stałym kontakcie. Ale Christian czuje się dobrze i poprosił mnie, abym porozmawiał ze wszystkimi zawodnikami i powiedział, że wszystko z nim w porządku - dodał lekarz.

Mecz nie został dokończony.