Nawet 20 lat więzienia grozi Andrzejowi P., który w trakcie sprzeczki oblał gorącą wodą z termosu 64-letnią kobietę. Groził też śmiercią jej sąsiadowi za to, że ten poinformował o całym zajściu policję. Do zdarzenia doszło w Dąbrowie Górniczej. Mężczyzna decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące.
- Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej aresztował na trzy miesiące 56-letniego Andrzeja P.
- Mężczyzna podczas sprzeczki oblał wrzątkiem 64-letnią kobietę, powodując ciężkie oparzenia.
- Poszkodowana trafiła do szpitala z obrażeniami zagrażającymi życiu; Andrzej P. został zatrzymany przez policję 11 kwietnia, był pod wpływem alkoholu.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Jak wynika z informacji przekazanych przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosza Kiliana, 56-letni Andrzej P. został zatrzymany 11 kwietnia.
Prowadzone śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Górniczej. Ustalono, że dzień przed zatrzymaniem agresywny mężczyzna pojawił się pod oknem mieszkania Beaty L. - pukał w jej szybę. Kobieta otworzyła drzwi, bo chciała go przegonić.
Doszło do sprzeczki, podczas której Andrzej P. znienacka oblał pokrzywdzoną wrzątkiem, przechowywanym w ręcznym termosie. Chwilę potem uciekł. Poszkodowana kobieta początkowo nie zdawała sobie sprawy z powagi obrażeń. W miarę upływu kolejnych godzin oparzenia znacznej części powierzchni ciała zaczęły jednak dawać konkretne objawy, wymagające pilnej pomocy medycznej - przekazał rzecznik.
Służby ratunkowe i policję powiadomił sąsiad 64-latki, Dariusz P. zaraz po tym, gdy odwiedził kobietę i zauważył, jakich doznała obrażeń. Chwilę później na miejscu ponownie pojawił się Andrzej P., który był pod wpływem alkoholu i dążył do kolejnej konfrontacji. Gdy dowiedział się, że jego wcześniejszy atak został zgłoszony na policję, zaczął grozić Dariuszowi P., że go zabije.
Chwilę później na miejsce przyjechali ratownicy medyczni i policjanci. Andrzej P. zostały zatrzymany, a Beatę L. w trybie pilnym przewieziono do szpitala. Przeprowadzone badania wykazały, że na skutek ataku kobieta doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu - zaznaczyła prokuratura.
Po doprowadzeniu do prokuratury i usłyszeniu zarzutów, Andrzej P. przyznał się do ataku na kobietę, zaprzeczył natomiast, że groził jej sąsiadowi. Prokuratura przesłała do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego, uzasadniając go grożącą mu surową karą, ryzykiem matactwa i ucieczki oraz wysokim prawdopodobieństwem ponownego popełnienia przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu.
Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej uwzględnił ten wniosek. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności, za kierowanie gróźb zaś do 3 lat więzienia.


