Prezydent USA Donald Trump niespodziewanie opuścił studio podczas nagrania wywiadu dla programu „Meet the Press” stacji NBC. Powodem były pytania dotyczące jego twierdzeń o rzekomym sfałszowaniu wyborów prezydenckich w 2020 roku. "NBC jest nieuczciwe, CBS jest nieuczciwe, CNN jest nieuczciwe" - wykrzykiwał Trump, zanim zdecydował się przerwać rozmowę.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Wywiad z Donaldem Trumpem, przeprowadzony przez Kristen Welker, od początku przebiegał w napiętej atmosferze. Prowadząca wielokrotnie pytała prezydenta o dowody na masowe fałszerstwa wyborcze, których Trump nigdy nie przedstawił. Prezydent konsekwentnie powtarzał, że dowody są oczywiste i że "wystarczy tylko spojrzeć".
Kristen Welker kilkukrotnie próbowała skonfrontować Trumpa z faktami, przypominając, że nie znaleziono dowodów na masowe oszustwa wyborcze. Prezydent nie tylko nie zmienił jednak swojego stanowiska, ale wydawał się coraz bardziej zirytowany.
Trump stwierdził, że "nieuczciwe media" niszczyły osoby za czasów "śpiącego Joe" (to odniesienie do byłego prezydenta USA Joe Bidena). Następnie skrytykował prawybory w Kalifornii, twierdząc, że także zostały "przekręcone". Z irytacją zareagował na prośbę dziennikarki o wskazanie jakichkolwiek dowodów. Wystarczy spojrzeć - odparł po raz kolejny. Po czym dodał: Albo jesteś nieuczciwa albo głupia. Grasz im na rękę. Wiesz, że te wybory są sfałszowane. Twoja sieć wie, że są sfałszowane. Wiesz, że wygrałem wybory miażdżącą przewagą i że w 94 proc. przypadków miałem złą prasę. Nie masz żadnej wiarygodności.
Dziennikarka próbowała uspokoić jeszcze sytuację. Prezydent oznajmił jednak, że wywiad został zakończony. Wstał, odpiął mikrofon i wyszedł ze studia ze słowami "dziękuję kochana".


