Prokuratura Regionalna w Rzeszowie zawiesiła śledztwo dotyczące śmierci 32-letniej Justyny K. z Dębicy (Podkarpackie). Decyzja zapadła z powodu oczekiwania na uzupełniającą opinię zespołu biegłych z Lublina, której sporządzenie może potrwać nawet siedem miesięcy. To już drugie zawieszenie postępowania w tej głośnej sprawie.

  • Śledztwo dotyczące śmierci 32-letniej Justyny K. z Dębicy zostało zawieszone z powodu potrzeby uzupełnienia opinii zespołu biegłych z Lublina. 
  • Kobieta zmarła po przewiezieniu ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego do innej placówki, gdzie w trakcie transportu doszło do zatrzymania akcji serca. 
  • Prokuratura bada, czy personel medyczny mógł narazić pacjentkę na niebezpieczeństwo, co doprowadziło do nieumyślnego spowodowania śmierci. 
  • Sprawa jest skomplikowana i wiąże się z oceną postępowania medycznego w zakresie ratownictwa, kardiologii i medycyny sądowej.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Sprawa dotyczy tragicznej śmierci 32-letniej Justyny K., która w styczniu 2023 roku po kilku godzinach pobytu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Dębicy została przewieziona do innej placówki. W trakcie transportu jej stan gwałtownie się pogorszył, a mimo podjętej reanimacji kobieta zmarła.

Postępowanie prowadzi Prokuratura Regionalna w Rzeszowie, która bada, czy ratownicy medyczni oraz personel SOR Szpitala Powiatowego w Dębicy narazili pacjentkę na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co miało doprowadzić do nieumyślnego spowodowania jej śmierci.

Kluczowa opinia biegłych z Lublina

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, prok. Dorota Sokołowska-Mach, śledztwo zostało zawieszone z powodu konieczności uzyskania uzupełniającej opinii zespołu biegłych z Biura Ekspertyz Sądowych w Lublinie. Eksperci mają ocenić postępowanie medyczne w zakresie ratownictwa, kardiologii i medycyny sądowej.

Pierwsza opinia biegłych wpłynęła do prokuratury w sierpniu 2025 roku, jednak ze względu na niejasności i braki, śledczy zdecydowali o konieczności jej uzupełnienia. Przewidywany czas oczekiwania na nową opinię to siedem miesięcy.

Wnioski zawarte w opinii uzupełniającej będą miały istotne znaczenie dla dalszego toku śledztwa i merytorycznego zakończenia sprawy - podkreśliła prok. Sokołowska-Mach.

Drugi raz zawieszono postępowanie

To już drugie zawieszenie śledztwa w tej sprawie. Poprzednie miało miejsce jesienią 2023 roku, gdy prokuratura oczekiwała na pierwszą opinię zespołu biegłych z Lublina. Zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu postępowania karnego, postępowanie może zostać zawieszone w przypadku długotrwałej przeszkody uniemożliwiającej jego prowadzenie.

Po uzyskaniu uzupełniającej opinii, śledztwo zostanie wznowione.

Przebieg tragicznych wydarzeń

Justyna K. 24 stycznia 2023 roku po południu zaczęła uskarżać się na duszności, ból w klatce piersiowej i problemy ze wzrokiem. Wezwani przez męża ratownicy medyczni wykonali badania, w tym EKG, które wykazało zmiany w pracy serca. Mąż kobiety poinformował także o możliwości występowania u niej zespołu Marfana, choroby tkanki łącznej.

Kobieta trafiła na SOR w Dębicy, gdzie przeszła liczne badania. Tomografia komputerowa wykazała tętniaka rozwarstwiającego tętnicę główną, co wymagało pilnej operacji. Transport do szpitala specjalistycznego w Rzeszowie rozpoczął się jednak dopiero po północy. W trakcie jazdy doszło do zatrzymania akcji serca. Po reanimacji zdecydowano o skierowaniu karetki do bliższego Sędziszowa Małopolskiego, gdzie kobieta zmarła mimo prób ratowania życia.

Materiał dowodowy i działania szpitala

W toku śledztwa zgromadzono dokumentację medyczną, nagrania z monitoringu, a także zeznania świadków, w tym męża zmarłej i personelu medycznego. Prokuratura otrzymała również opinię biegłego patomorfologa po sekcji zwłok, jednak jej szczegóły nie zostały ujawnione ze względu na tajemnicę śledztwa.

Dyrekcja szpitala w Dębicy zapewniła o pełnej współpracy z organami ścigania i powołała wewnętrzny zespół do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. W oświadczeniu podkreślono, że pacjentka była przyjęta zgodnie z procedurami i przez cały czas pobytu na SOR miała wykonywane niezbędne badania oraz była leczona adekwatnie do zgłaszanych dolegliwości.

Szpital zaapelował o powstrzymanie się od pochopnych ocen do czasu zakończenia postępowania przez prokuraturę.