W poniedziałkowy wieczór w Mikołajowie doszło do wybuchu improwizowanego ładunku wybuchowego na terenie nieczynnej stacji benzynowej. W wyniku eksplozji rannych zostało pięciu funkcjonariuszy policji, z których jeden walczy o życie. Służby podejrzewają, że był to zamach terrorystyczny.

  • Wybuch miał miejsce na nieczynnej stacji benzynowej w Mikołajowie, w pobliżu komendy policji.
  • Rannych zostało pięciu policjantów, jeden z nich jest w stanie ciężkim.
  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że rozpatrywana jest wersja o zamachu terrorystycznym.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W poniedziałek w Mikołajowie, około godziny 18:20 czasu lokalnego (17:20 czasu polskiego), doszło do silnej eksplozji na terenie nieczynnej stacji benzynowej, położonej w sąsiedztwie budynku administracyjnego komendy policji patrolowej. Według oficjalnych informacji w momencie eksplozji na miejscu znajdowali się funkcjonariusze policji, którzy przyjechali na zmianę służby.

Pięciu policjantów rannych, jeden w stanie krytycznym

Siła wybuchu była na tyle duża, że rannych zostało pięciu policjantów. Jeden z nich odniósł bardzo poważne obrażenia i znajduje się w stanie ciężkim. Pozostali funkcjonariusze zostali przewiezieni do szpitala, gdzie udzielono im pomocy medycznej. Służby nie podają na razie szczegółowych informacji na temat stanu zdrowia poszkodowanych.

Na miejscu zdarzenia natychmiast pojawiły się służby ratunkowe oraz grupa śledczo-operacyjna. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i prowadzą szczegółowe oględziny, aby ustalić dokładne okoliczności wybuchu. Trwa analiza materiałów dowodowych, a także przesłuchania świadków.

Władze: Sprawdzana wersja o zamachu terrorystycznym

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w sprawie eksplozji w Mikołajowie rozpatrywana jest wersja dotycząca zamachu terrorystycznego.

To już kolejny atak wymierzony w ukraińskie służby mundurowe w ostatnich dniach. W niedzielę we Lwowie doszło do tragicznego w skutkach zamachu, w którym zginęła policjantka, a 25 osób zostało rannych. Według prezydenta Zełenskiego sprawcy tego ataku zostali zwerbowani przez rosyjską organizację za pośrednictwem komunikatora Telegram.