15 osób, w tym siedmioro dzieci, zginęło w katastrofie śmigłowca Mi-17 peruwiańskiego wojska, który pomagał powodzianom na południu Peru - podała telewizja BBC. Kraj zmaga się z powodziami w regionie Arequipa, które powodują lawiny błotne i sieją potężne zniszczenia.
Wojskowy śmigłowiec Mi-17 operował w akcjach poszukiwawczo-ratunkowych w regionie, gdzie lawiny błotne i przelewające się rzeki spowodowały rozległe zniszczenia.
Peruwiańskie siły powietrzne poinformowały, że maszyna straciła łączność radiową podczas operacji w regionie Arequipa. Helikopter rozbił się w niedzielę, a zespoły ratunkowe znalazły wrak w poniedziałek.
W katastrofie zginęło 15 osób - 11 pasażerów i czterech członków załogi. Wśród ofiar jest siedmioro dzieci, w tym jedno trzyletnie - przekazała stacja BBC.
Ulewny deszcz spowodował powodzie w regionie Arequipa w Peru. W efekcie wystąpiły lawiny błotne, ulice zostały zalane, a także wiele domów zostało zniszczonych. Według lokalnych mediów żywioł pochłonął życie co najmniej dwóch osób. Starsza kobieta została porwana przez wodę, a mężczyzna zginął po uderzeniu pioruna.
Władze regionu Arequipa zwróciły się o pomoc do rządu, ponieważ wiele domostw zostało poważnie uszkodzonych, a część uznano za niezdatne do zamieszkania.
W sieci pojawiło się wiele nagrań pokazujących jak woda i błoto zalewają ulice, siejąc potężne zniszczenia.


