„Jak na targu w Marrakeszu” – tak negocjacje nad przyszłym unijnym budżetem na lata 2028-2034 określił szef luksemburskiej dyplomacji Xavier Bettel. We wtorek w Luksemburgu doszło do pierwszego starcia między krajami domagającymi się oszczędności a państwami broniącymi dotychczasowych wydatków na rolnictwo i politykę spójności.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Na razie nie wyglądało to jednak jeszcze jak targowisko w Marrakeszu, gdzie obowiązuje zasada: "ty odpuścisz w tym, a ja dołożę ci tam".
Nie było prawdziwych targów o pieniądze. To była dopiero pierwsza dyskusja ministrów, a kolejna odbędzie się podczas szczytu Unii Europejskiej pod koniec tygodnia. Do właściwych negocjacji dojdzie prawdopodobnie w grudniu, gdy przywódcy będą musieli osiągnąć ostateczne porozumienie.
Niemcy naciskają na zakończenie rozmów do końca roku, obawiając się wpływu przyszłorocznych wyborów prezydenckich we Francji i zapowiedzi skrajnej prawicy dotyczących ograniczenia francuskiej składki do budżetu UE. Podczas wtorkowej debaty niemiecki minister ds. europejskich Gunther Krichbaum stanowczo odrzucił propozycję prezydencji cypryjskiej, przewidującą umiarkowane, 2-procentowe cięcia względem projektu Komisji Europejskiej.
Dla nas jest to absolutnie nie do przyjęcia - powiedział. Argumentował, że skoro państwa członkowskie muszą zaciskać pasa, to samo powinna zrobić Unia Europejska. Odrzucił także wszelkie propozycje zwiększenia liczby urzędników w unijnych instytucjach, co postuluje miedzy innymi polski komisarz ds. budżetu Piotr Serafin (którego natomiast poparł Xavier Bettel).
Do większych oszczędności nawoływali także przedstawiciele Szwecji, Holandii i Finlandii. Z kolei polski minister ds. europejskich Ignacy Niemczycki pozytywnie ocenił cypryjską propozycję. Ta propozycja dla Polski, z perspektywy naszej koperty narodowej, jest dobra - mówił przed spotkaniem, podkreślając, że zaproponowane cięcia "nas nie dotykają".
Jednocześnie zwrócił się do państw domagających się ograniczenia wydatków. Przypomnę moim kolegom skąpcom, że w propozycji Komisji Europejskiej budżety na spójność i wspólną politykę rolną zostały zamrożone na obecnym poziomie nominalnym - powiedział.
Wtorkowa dyskusja była jedynie przedsmakiem sporu, który w najbliższych miesiącach będzie się zaostrzał. Na razie kraje UE uzgodniły jedynie ogólną strukturę przyszłego budżetu, w tym rolę regionów, zasadę "pieniądze za reformy" oraz silniejsze powiązanie wypłat z przestrzeganiem zasad praworządności.



