Sąd Okręgowy w Lublinie skazał 32-letnią Aleksandrę K. na 6 lat i 10 miesięcy więzienia za zabójstwo swojego nowo narodzonego syna. Do tragedii doszło w nocy z 7 na 8 sierpnia 2025 roku w Ułężu (woj. lubelskie). Kobieta po porodzie porzuciła dziecko w budynku dawnej chlewni.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jak podkreśliła sędzia Barbara Markowska, okoliczności sprawy i wina oskarżonej nie budziły wątpliwości - kobieta przyznała się do winy i nie kwestionowała zarzutów. Sąd uznał, że czyn miał "znaczny stopień społecznej szkodliwości", jednak Aleksandra K. działała w warunkach ograniczonej poczytalności, co wpłynęło na nadzwyczajne złagodzenie kary.

Sędzia zwróciła uwagę na brak odpowiedniego wsparcia dla niepełnosprawnej intelektualnie kobiety, zarówno przed, jak i w trakcie ciąży. Okoliczności tej sprawy wskazują, że obecne rozwiązania instytucjonalne i prawne są niewystarczające - zaznaczyła sędzia Markowska.

Do kobiety, która krwawiła z dróg rodnych, wezwano pogotowie na początku sierpnia 2025 roku. Ratownicy ustalili, że 32-latka niedawno rodziła. Aleksandra K. przyznała, że poród odbył się poza domem, a dziecko, które przestało płakać, umieściła w torbie i wrzuciła do starej chlewni. Biegli potwierdzili, że chłopczyk żył po urodzeniu i oddychał.

Prokuratura zarzuciła kobiecie zabójstwo - według śledczych nie zapewniła noworodkowi opieki medycznej i porzuciła go, uniemożliwiając przeżycie. Proces przed Sądem Okręgowym w Lublinie toczył się od lutego z wyłączeniem jawności. Wyrok nie jest prawomocny. Aleksandra K. nie była obecna na ogłoszeniu wyroku - przebywa w areszcie śledczym w Lublinie.