Sejm podejmie próbę odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy zmieniającej Kodeks postępowania karnego - przekazał marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
- Sejm podejmie próbę odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy zmieniającej Kodeks postępowania karnego - poinformował marszałek Włodzimierz Czarzasty.
- Ustawa dotyczyła m.in. zasad tymczasowego aresztowania, prawa do obrońcy od pierwszego zatrzymania oraz zakazu korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów ("owoce zatrutego drzewa").
- W ostatni weekend kibice na meczach ekstraklasy protestowali przeciwko decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, rozwieszając krytyczne transparenty.
Jak zauważa dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski, to zdecydowanie ruch czysto polityczny. O ustawie zrobiło się głośno podczas ostatnich meczów piłkarskiej ekstraklasy. Środowiska kibiców na wielu meczach w miniony weekend rozwiesiły transparenty krytykujące decyzje Karola Nawrockiego, który zawetował ustawę. Widniały na nich m.in. napisy "Nie jesteś jednym z nas", "Nawrocki - po cichu ustawę wetujesz (...) wieloletnie areszty bez dowodów akceptujesz".
Ustawa dotyczy stosowania tymczasowego aresztowania, prawa do obrońcy już od pierwszego zatrzymania i m.in. zakazu korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów tzw. owoców zatrutego drzewa. Ta sprawa zostanie dzisiaj przez prezydium i konwent zaopiniowana - wymieniał Włodzimierz Czarzasty.
Kancelaria Prezydenta poinformowała 13 marca, że prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego.
Czarzasty zaznaczył, że będzie dążył do wprowadzenia tej sprawy pod obrady. Przekazania jej do właściwej komisji i głosowania weta podczas piątkowego bloku głosowań.
Zawetowana przez prezydenta nowelizacja odnosiła się do szeregu zagadnień procedury karnej. Zawarto w niej m.in. nowe, odmienne podejście do możliwości stosowania tymczasowych aresztów z powodu tzw. surowości kary. Górna granica kary pozbawienia wolności - rozumiana jako surowa - miała zostać podniesiona z 8 do 10 lat. Jednocześnie okres stosowania aresztu na podstawie tego przepisu do czasu wydania wyroku przez sąd I instancji nie mógłby przekroczyć 12 miesięcy.
Zakładano też powrót do przepisów sprzed czasów rządów PiS, zgodnie z którymi "tymczasowe aresztowanie nie może być stosowane, jeżeli przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 2 lat". Granica ta jest teraz obniżona do kary roku pozbawienia wolności.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, argumentując weto Nawrockiego, powiedział, że nowela zawiera w sobie "pojedyncze korzystne rozwiązania", ale reszta jej zapisów mogłaby utrudnić prowadzenie postępowań karnych oraz wprowadziłaby "wysokie ryzyko chaosu proceduralnego".
Sejm może odrzucić weto prezydenta, uchwalając ustawę ponownie większością trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów - w maksymalnym wariancie przy założeniu, że w głosowaniu wezmą udział wszyscy posłowie, oznacza to konieczność zebrania 276 głosów, by odrzucić weto.


