W rejonie wsi Osuchy niedaleko Biłgoraja w województwie lubelskim doszło do katastrofy lotniczej, w której zginął pilot - informuje reporter RMF FM Dominik Smaga. Rozbił się samolot gaśniczy Dromader, który brał udział w akcji gaszenia pożaru lasu.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Jak ustalił dziennikarz RMF FM Dominik Smaga, we wsi Osuchy niedaleko Biłgoraja doszło we wtorek do katastrofy lotniczej. 

Rozbił się tam samolot gaśniczy Dromader, który brał udział w akcji gaszenia pożaru lasu. W wypadku zginął pilot samolotu. Maszyna rozbiła na skraju kompleksu leśnego, który po południu we wtorek zajął się ogniem. Wiadomo, że pożar lasu objął około 150 hektarów. Walka z żywiołem może potrwać jeszcze przez kilka godzin. 

Informacje o katastrofie samolotu gaśniczego potwierdziła rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie Anna Sternik. Dodała, że był czarterowany przez RDLP w Warszawie. 

Ze wstępnych ustaleń wynika, że to warunki atmosferyczne były przyczyną katastrofy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że do wypadku doszło w ostatniej fazie lotu.

Okoliczności wypadku wyjaśni prokuratura

Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę - powiedziała Regina Klimaszewska z Lasów Państwowych. W związku ze śmiercią pilota leśnicy złożyli wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym zmarłego.

Klimaszewska podała, że w gaszeniu ognia we wtorek uczestniczyły samoloty i śmigłowiec z jednostek regionalnych dyrekcji LP w Lublinie, Warszawie, Łodzi i Radomiu. Maszyny wykonywały zrzuty wody do zapadnięcia zmroku. Wtedy zgodnie z procedurami bezpieczeństwa wsparcie lotnicze zostało zakończone - przekazała.

Kompleks leśny, w którym szaleje pożar, ma - jak mówi RMF FM komendant wojewódzki straży pożarnej - powierzchnię około tysiąca hektarów - spłonęło sto. Ogień nie jest zlokalizowany. Wiatr wiejący z południa przesuwa pożar. Strażacy wycinają las, żeby zatrzymać ogień. 

Pilot, który zginął, był doświadczony i miał duże kwalifikacje - oświadczył szef MSWiA Marcin Kierwiński po odebraniu meldunków od służb działających na miejscu pożaru lasu w miejscowości Kozaki na Lubelszczyźnie.

"Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o katastrofie lotniczej na Lubelszczyźnie, w której życie stracił pilot samolotu Dromader wykonujący lot w trakcie akcji gaśniczej. Składamy szczere wyrazy współczucia Rodzinie i Najbliższym Zmarłego. W obliczu tej tragedii łączymy się w bólu ze wszystkimi, których dotknęła ta strata. Cześć Jego Pamięci!" - czytamy we wpisie policji w mediach społecznościowych.

Opracowanie: