Sąd Okręgowy w Łodzi skazał Ewelinę R. na 3,5 roku pozbawienia wolności za napad na taksówkarza, do którego doszło w styczniu tego roku. Sprawa zyskała rozgłos dzięki nagraniu z samochodowej kamery, które opublikował pokrzywdzony kierowca. W trakcie procesu oskarżona przeprosiła swoją ofiarę.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

3,5 roku więzienia za napad na taksówkarza w Łodzi - taki wyrok usłyszała dzisiaj Ewelina R., która została uznana za winną rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

Proces w Sądzie Okręgowym w Łodzi trwał zaledwie kilka godzin. Sąd ustalił, że kobieta grożąc taksówkarzowi nożem, zabrała mu 20 złotych i groziła pozbawieniem życia oraz obcięciem palców.

Czyn obejmował rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci noża, co widać na nagraniu, i słychać groźby, w tym groźbę ucięcia palców i pozbawienia życia – podkreślił sędzia Tomasz Krawczyk, uzasadniając wyrok.

Oprócz kary więzienia, Ewelina R. ma obowiązek naprawienia szkody w wysokości ponad 1200 złotych oraz pokrycia kosztów procesu, które wyniosły ponad 7 tysięcy złotych. Wyrok przewiduje także odbywanie kary w systemie terapeutycznym.

Dramatyczny przebieg napadu

Do ataku doszło 26 stycznia. 32-letnia Ewelina R. zamówiła kurs taksówką do Głowna. Gdy kierowca, 22-letni obywatel Ukrainy, podał cenę – 100 złotych – kobieta oznajmiła, że ma tylko 20 złotych. Po odmowie wykonania kursu przez taksówkarza, pasażerka wyciągnęła nóż kuchenny i przystawiła go kierowcy do szyi oraz ramienia. 

Następnie zabrała mu 20 złotych i nakazała zniszczenie dwóch telefonów, obawiając się wezwania policji. 

Nagranie z samochodowej kamery zarejestrowało całe zdarzenie, co miało kluczowe znaczenie dla ustalenia przebiegu incydentu. Nie było wątpliwości co do przebiegu zdarzenia, bo zeznania pokrzywdzonego były szczegółowe, a całość została nagrana kamerką w samochodzie taksówkarza – zaznaczył sędzia.

Skrucha i wybaczenie

Podczas rozprawy Ewelina R. przyznała się do winy, choć twierdziła, że nie pamięta szczegółów feralnej nocy z powodu spożycia alkoholu i leków psychotropowych. O tym, co zrobiła, dowiedziała się z opublikowanego w internecie nagrania. Przepraszam za to, co zrobiłam, i proszę o wybaczenie – powiedziała przed sądem, zwracając się do pokrzywdzonego. 

Kierowca przyjął przeprosiny. Sędzia wziął pod uwagę skruchę oskarżonej i fakt, że pokrzywdzony jej wybaczył, co wpłynęło na wymiar kary. Przestępstwo, którego dopuściła się kobieta, zagrożone jest karą od 3 do 20 lat więzienia.