Czy statek handlowy transportujący zboże z okupowanej przez Rosję części Ukrainy zacumuje w izraelskiej Hajfie? Kijów zaznacza, że jeśli Tel Awiw wyrazi na to zgodę, może spotkać się z "reakcją prawną i dyplomatyczną".
- Po więcej ważnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl. Bądź na bieżąco!
Izraelski dziennik "Haaretz" poinformował w niedzielę, że statek handlowy Panormitis, który - według gazety - transportuje zboże z okupowanego przez Rosję terytorium Ukrainy, oczekuje na pozwolenie na wejście do portu w Hajfie.
W związku z tym, że ukraińskie władze traktują przewożone zboże za kradzione, Kijów grozi Tel Awiwowi reperkusjami prawnymi i dyplomatycznymi, jeśli ten zgodzi się na zacumowanie jednostki w porcie na północy Izraela.
Jeśli ten statek i jego ładunek nie zostaną odrzucone, zastrzegamy sobie prawo do podjęcia pełnego zestawu działań dyplomatycznych i prawnych na arenie międzynarodowej - mówi anonimowe źródło w ukraińskiej dyplomacji, cytowane przez Reutersa.
"Haaretz" przekazał ponadto, że w tym roku do Izraela trafiły już cztery transporty zboża z okupowanej Ukrainy. Praktyka "prania" skradzionych towarów jest nie do przyjęcia, a Izrael w zasadzie zignorował nasze żądania dotyczące poprzedniego statku - dodaje źródło w ukraińskim MSZ.
Anonimowy rozmówca agencji Reutera podkreśla, że Kijów śledzi ruch statku i ostrzega, że pozwolenie mu na zacumowanie będzie miało konsekwencje dla stosunków dwustronnych między Ukrainą a Izraelem.
Ministerstwo spraw zagranicznych Izraela na razie nie odpowiedziało na prośbę agencji Reutera o komentarz.
Pozycję masowca pływającego pod flagą Panamy można samemu sprawdzić TUTAJ.


