Ukraina i Rosja zgodziły się na kolejne, tymczasowe zawieszenie broni w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Decyzja, ogłoszona przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej, ma umożliwić naprawę kluczowej linii energetycznej i zapobiec potencjalnej awarii jądrowej. To już szóste takie porozumienie.
- Ukraina i Rosja zgodziły się na kolejne, tymczasowe zawieszenie broni w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, by umożliwić naprawę kluczowej linii energetycznej.
- Elektrownia pozostaje pod rosyjską okupacją i jest narażona na ryzyko awarii jądrowej z powodu uszkodzeń infrastruktury oraz częstych blackoutów.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) poinformowała w piątek, że w najbliższych dniach technicy z obu stron, pod nadzorem ekspertów MAEA, rozpoczną prace przy naprawie zniszczonej linii energetycznej Dnieprowska o napięciu 750 kV. Prace będą możliwe dopiero po przeprowadzeniu szeroko zakrojonego oczyszczania terenu z min.
Zawieszenie broni weszło w życie w piątek.
Linia Dnieprowska to główna magistrala elektroenergetyczna łącząca okupowaną przez Rosjan Zaporoską Elektrownię Jądrową (ZNPP) z ukraińską siecią. Od końca marca pozostaje ona odłączona po rosyjskim ostrzale. Nie był to pierwszy taki atak - podobne incydenty miały miejsce już wcześniej, a naprawy linii odbywały się zawsze podczas lokalnych rozejmów wynegocjowanych przez MAEA.
Obecnie największa w Europie elektrownia jądrowa jest podłączona jedynie do jednej, słabszej linii rezerwowej o napięciu 330 kV. Ta linia jest niezbędna do chłodzenia sześciu reaktorów ZNPP. W ostatnich tygodniach na terenie elektrowni dochodziło do blackoutów, czyli całkowitego odłączenia od zewnętrznego zasilania. W takich sytuacjach uruchamiane są awaryjne generatory diesla.
Każdy z reaktorów posiada trzy niezależne generatory awaryjne, które automatycznie włączają się w razie potrzeby, zapewniając chłodzenie rdzeni i basenów ze zużytym paliwem. To właśnie brak zasilania doprowadził 15 lat temu do katastrofy w japońskiej elektrowni Fukushima Daiichi.
Zaporoska Elektrownia Jądrowa pozostaje pod rosyjską okupacją od pierwszych dni inwazji na Ukrainę. Obiekt jest regularnie ostrzeliwany, a wywołane przez Rosję zagrożenie wykorzystywane jest do szantażu nuklearnego i jako tarcza wojskowa.
Ukraińskie władze wielokrotnie alarmowały, że pracownicy elektrowni są zmuszani do współpracy z okupantem, poddawani torturom, a nawet zabijani.


