Komisja Europejska odniosła się do gróźb rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, które zostały skierowane pod adresem rzeczniczki KE Anitty Hipper. Władze unijne zapewniają, że są przygotowane na różne scenariusze.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W poniedziałek Komisja Europejska skomentowała oświadczenie rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, w którym zasugerowano, że rzeczniczka KE Anitta Hipper powinna "uważać, bo może w drodze do pracy spotkać się z dronem". Rzecznik KE Balazs Ujvari podkreślił, że Komisja jest świadoma tych gróźb i traktuje je bardzo poważnie.
Do gróźb doszło po piątkowym briefingu prasowym w Brukseli, podczas którego Anitta Hipper stwierdziła, że nie ma dowodów na wykorzystywanie przez Ukrainę przestrzeni powietrznej państw członkowskich UE do ataków na Rosję. W odpowiedzi rosyjska Rada Bezpieczeństwa opublikowała oświadczenie, w którym wymieniono nazwisko rzeczniczki i zasugerowano, że powinna uważać na "zbłąkane" drony w drodze do pracy.
W komunikacie podkreślono również, że Hipper powinna być świadoma, iż drony nie pojawiają się z kosmosu, a także powołano się na doniesienia o upadkach ukraińskich dronów na terytorium Finlandii.
Balazs Ujvari zapewnił, że bezpieczeństwo pracowników Komisji Europejskiej jest najwyższym priorytetem. Jesteśmy przygotowani na takie scenariusze i mamy obowiązek udzielać pomocy pracownikom dotkniętym takimi zagrożeniami - powiedział rzecznik. Dodał, że regulamin pracowniczy KE przewiduje działania w przypadku pojawienia się gróźb wobec personelu.
Komisja Europejska zapewnia, że nie lekceważy żadnych gróźb kierowanych wobec swoich pracowników i podejmuje odpowiednie środki bezpieczeństwa. Sprawa jest monitorowana, a KE pozostaje w gotowości do udzielenia wsparcia każdemu pracownikowi, który może być narażony na podobne zagrożenia.
W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska skomentowała opublikowanie przez Moskwę listy firm w Europie (w tym w Polsce), produkujących część do dronów wykorzystywanych przez Ukrainę. Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmirij Miedwiediew opatrzył informację sugestią, że fabryki europejskie staną się celem dla rosyjskich sił zbrojnych.
Rzeczniczka KE Anita Hipper podkreśliła, że UE nie planuje szczegółowo komentować rosyjskich oświadczeń, aby nie nadawać im nadmiernej wagi. Podkreśliła, że głównym celem Unii Europejskiej jest wsparcie Ukrainy i wzmocnienie jej własnych zdolności obronnych.
Putin i Rosja powinni tak naprawdę robić coś innego - przede wszystkim szczerze rozpocząć proces pokojowy, a także zwrócić uwagę na własną osłabioną gospodarkę, zamiast toczyć wojnę - powiedziała rzeczniczka.


