Francuska grupa hotelowa Accor została oskarżona o to, że jej hotele były gotowe pośredniczyć w handlu ludźmi. Chodzi o ukraińskie dzieci, które miały być wywożone z ojczyzny i nielegalnie adoptowane w Rosji. Zarzuty te pojawiły się w raporcie amerykańskiej firmy śledczo-doradczej Grizzly Research, która twierdzi, że niektóre hotele Accor zgodziły się na rezerwacje z wyraźnymi sugestiami dotyczącymi wykorzystywania dzieci.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Firma stanowczo zaprzeczyła jakimkolwiek powiązaniom z domniemaną eksploatacją i handlem ludźmi, zapowiadając jednocześnie zatrudnienie niezależnej firmy do przeprowadzenia wewnętrznego śledztwa. Accor obiecało opublikować wyniki dochodzenia i zastrzegło sobie prawo do pociągnięcia do odpowiedzialności wszystkich zaangażowanych, jeśli zarzuty się potwierdzą.
Po publikacji raportu przez Grizzly Research, akcje Accor spadły o 10 proc.
Według danych platformy "Bring kids back", od początku inwazji Rosji na Ukrainę, ponad 20 tysięcy dzieci zostało deportowanych z Ukrainy. Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wydał nakaz aresztowania prezydenta Rosji Władimira Putina oraz rosyjskiej komisarz ds. dzieci Marii Lwowej-Biełowej za nielegalne wywożenie ukraińskich dzieci z okupowanych terytoriów do Rosji.
Accor SA ("Accor", Euronext Paris: AC) to francuska międzynarodowa firma hotelarska, która posiada, zarządza i wynajmuje luksusowe hotele, kurorty i nieruchomości wakacyjne na całym świecie.
Grizzly Research pozycjonuje się jako firma dostarczająca informacji i danych analitycznych ważnych w kontekście biznesowym. "Często spotykamy się z sytuacją, w której kadra zarządzająca świadomie stara się ukryć negatywne aspekty przed opinią publiczną, a w nieustannym procesie narzucania rekomendacji kupna na Wall Street nie ma nikogo, kto mógłby je ujawnić" - informuje na swojej stronie agencja, podkreślając zatrudnianie własnych detektywów, analityków, ekonomistów i inżynierów.
Operacja zdobycia informacji wymagała posłużenia się niekonwencjonalnymi metodami.
"Grizzly" informuje, że wysłało zapytania do hoteli w 25 krajach, w tym w Rosji, Kazachstanie i Uzbekistanie. Zapytania dotyczyły możliwości pośredniczenia hoteli w usługach ułatwiających transfer ukraińskich sierot z "wyraźnym celem adopcji przez rosyjskich rodziców".
"Skontaktowaliśmy się z hotelami Accor w ponad 25 krajach, aby zarezerwować pokoje dla nieletnich dziewcząt i niespokrewnionych dorosłych mężczyzn w oczywistym kontekście seksualnym" - informuje agencja. Zapytania zostały skonstruowane tak, by zawierały jak najwięcej sygnałów, świadczących o tym, że sprawa dotyczy handlu ludźmi. Zawierały więc nawiązania do nieletnich, strefy wojennej, szemranej agencji modelek i żądanie pobytu ponad miesiąc bez rodziców dzieci lub innych prawnych opiekunów.
Spośród ponad 200 hoteli sieci, do których wysłano zapytania, na pełną współpracę zdecydowało się 18 hoteli z Rosji i trzy hotele w Kazachstanie i Uzbekistanie. Wszystkie te placówki deklarowały nie tylko pełną "obsługę" i pomoc przy przyjęciu sierot z Ukrainy, zmierzających do rosyjskiej adopcji. Zapewniono również całkowitą dyskrecję, także wobec francuskiej centrali firmy. Łącznie - podaje Grizzly Research - hotele sieci z ponad 20 krajów zgodziły się na wysoce problematyczne rezerwacje. W sumie około 80 proc. hoteli Accor, które odpowiedziały na wezwanie, zgodziły się spełnić przynajmniej część warunków.
Aby zrozumieć, czy proceder obejmuje także inne sieci hotelowe, śledczy skontaktowali się z hotelami spoza firmy Accor - na tych samych obszarach i stosując tę samą metodologię. Grizzly Research informuje, że wskaźnik pozytywnych odpowiedzi był znacząco niższy. Spośród 56 hoteli, z którymi agenci nawiązali kontakt, tylko jeden zdecydował się na "kontynuowanie współpracy".
Skąd ta różnica? Grizzly Research wskazuje na rzekome powiązania przestępcy seksualnego, zamieszanego w handel ludźmi Jeffrey'a Epsteina i dyrektora generalnego Accor Sébastiena Bazina. Te mają wynikać z niedawno ujawnionych dokumentów sprawy Epsteina, gdzie nazwiska obu mężczyzn pojawiają się w nieraz szokujących kontekstach, także związanych z siecią hoteli.
W tle mamy dodatkowo ingerencję we francuską scenę polityczną. Epstein - według Grizzly Research - miał być bezpośrednio zaangażowany w skandal w jednym z hoteli sieci. W grę wchodziło wywieranie presji na Dominique’a Strauss-Kahna, byłego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który miał mieć także prezydenckie ambicje we Francji. Po przekazaniu odpowiednich informacji o wydarzeniach w hotelu bezpośrednio do Pałacu Elizejskiego, Strauss-Kahn musiał porzucić karierę polityczną.
"Zidentyfikowaliśmy materiały w aktach Epsteina łączące Jeffreya Epsteina lub jego współpracowników z rezerwacjami, paragonami, korespondencją lub pobytami w wielu obiektach marki Accor w różnych krajach" - podaje Grizzly Research.
Accor, międzynarodowa sieć hotelowa, znalazła się w centrum kontrowersji z powodu decyzji o utrzymaniu działalności w Rosji po inwazji na Ukrainę w 2022 roku. W przeciwieństwie do konkurentów, takich jak Hyatt, InterContinental czy Marriott, Accor nie wycofał się z rosyjskiego rynku, co spotkało się z krytyką ze strony organizacji praw człowieka i ekspertów.
Centrum Praw Człowieka Uniwersytetu Essex ostrzegło, że firmy działające w Rosji mogą być narażone na ryzyko związane z naruszeniami praw człowieka i prawa humanitarnego. Nina Prusac z Uniwersytetu Cambridge, reprezentująca koalicję B4Ukraine, podkreśliła, że obecność Accoru w Rosji może wiązać się z poważnymi konsekwencjami prawnymi i reputacyjnymi.
W 2023 roku B4Ukraine skierowało list do prezesa Accoru, Sébastiena Bazina, ostrzegając przed potencjalnym ryzykiem odpowiedzialności karnej za współudział w zbrodniach międzynarodowych. Bazin nie odpowiedział na te zarzuty, podkreślając w wywiadach, że priorytetem firmy jest generowanie zysków dla akcjonariuszy, a wycofanie się z Rosji nastąpi jedynie w przypadku nałożenia surowszych sankcji.


