Putinowi nie wolno podbijać państw i na nowo wyznaczać granic - oświadczył w niedzielę w Berlinie kanclerz Niemiec Olaf Scholz, komentując trwającą od blisko pół roku wojnę na Ukrainie w trakcie dnia otwartego w Urzędzie Kanclerskim. Jak przekonywał, Niemcy dostarczają Ukrainie "bardzo dużo broni".

Jak ocenił Scholz, rosyjski przywódca zaplanował obecną wojnę na długo przed rozpoczęciem inwazji. Pierwotnym celem tej wojny, którą rozpoczął Putin (...), był najwyraźniej zamiar podbicia sąsiedniego kraju - stwierdził.

Putin rzeczywiście wpadł na pomysł, by przeciągnąć flamastrem po (mapie) Europy, a następnie stwierdzić: "To jest moje, a to twoje". Ale to nie działa w ten sposób - podkreślił dodał kanclerz, zastrzegając jednocześnie, że nie zakończy dialogu z Putinem. Musi być jasne, że nie damy się zastraszyć - dodał.

Jak relacjonuje agencja dpa, na pytanie byłego generała Bundeswehry Klausa Wittmanna, który zapytał, dlaczego Niemcy nie dostarczają Ukrainie obiecanych transporterów opancerzonych, "Scholz wymienił dostawy broni innego typu, które już odbyły się zgodnie z planem". 

Niemcy dostarczają bardzo, bardzo dużo broni - podsumował Scholz.