Nowowołyńsk w Ukrainie - bardzo blisko granicy z Polską - to tam zaatakowała w ciągu ostatnich kilkunastu godzin Rosja. Odległość z centrum Nowowołyńska do przejścia granicznego Dołhobyczów-Uhrynów wynosi ok. 20-25 km, a Dorohusk-Jagodzin ok. 50. Uszkodzono tam obiekt energetyczny, wystąpiła przerwa w dostawie wody i prądu. "Uszkodzenia są bardzo poważne!" - napisał mer miasta. Oprócz tego Putin uderzył w Odessę i Lwów. Tam zostały uszkodzone bloki i samochody.

  • Rosja zaatakowała blisko granicy polsko-ukraińskiej, trafiając w obiekt energetyczny w Nowowołyńsku.
  • Uruchomiono tam tzw. Punkty Niezłomności - schrony awaryjne oferujące prąd, wodę, internet i ciepło dla mieszkańców podczas przerw w dostawach.
  • W Odessie rosyjskie ataki uszkodziły bloki mieszkalne, raniąc trzy osoby i wywołując pożary, a także zniszczyły samochody i infrastrukturę.
  • Ukraińskie władze alarmują o polowaniach dronów na cywilów prowadzonych przez Rosjan w różnych regionach kraju.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Rosyjski atak blisko granicy z Polską

"Wróg po raz kolejny zaatakował obiekt energetyczny. Uszkodzenia są bardzo poważne! Trwa pożar obiektu. Na miejscu uderzenia pracują odpowiednie służby. Mogą wystąpić przerwy w dostawie wody. Uruchamiam generatory (...) i Punkty Niezłomności. Adresy zostaną opublikowane później. Zachowaj spokój. Czekajcie na informacje" - napisał w nocy ze środy na czwartek mer Nowowołyńska Borys Karpus. Najbliższym przejściem granicznym z Polską - od gminy Nowowołyńsk - jest Dołhobyczów-Uhrynów, a odległość wynosi, w zależności od wybranej trasy, około 20 - 25 km. Innym popularnym przejściem Dorohusk-Jagodzin, od którego zaatakowany rejon dzieli ok. 50 km. Z miejscowości Nowowołyńsk bezpośrednio do Polski to natomiast ok. 10 km.

Niedługo później Borys Karpus umieścił w swoich mediach społecznościowych cztery adresy, pod którymi można uzyskać pomoc, czy np. naładować telefon. W Ukrainie to tzw. Punkty Niezłomności -  specjalne schrony awaryjne, działające w czasie przerw w dostawach prądu i ogrzewania. Oferują ciepło, wodę, prąd, internet, apteczki oraz gorące napoje.

Tej nocy Rosja uderzyła też w Odessę i Lwów

"W nocy Rosjanie zaatakowali bloki mieszkalne w Odessie. 3 osoby zostały ranne. Częściowo zniszczone są mieszkania na 18. i 19. piętrze, na 25. doszło do pożaru. W innym, dwupoziomowym budynku mieszkalnym odnotowano zniszczenia i pożar. W kolejnym zdewastowano 2. piętro trzypiętrowego budynku - w płomieniach stanęły mieszkania, a w pobliżu uszkodzonych zostało ponad 10 samochodów. Z domu uratowane zostały 3 osoby. Psycholodzy udzielili pomocy 19 obywatelom, w tym 3 dzieci. Dodatkowo doszło do pożaru mieszkania na 14. piętrze 22-piętrowego bloku, z którego ewakuowano 70 osób. Uszkodzenia pojazdów odnotowano również na terenie jednej z firm komunalnych" - poinformowała Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy oraz szef władz wojskowych obwodu odeskiego Serhij Łysak. "W niektórych regionach Rosjanie organizują polowania dronów na cywilów" - alarmują od początku tygodnia ukraińskie władze.

Szef administracji obwodowej we Lwowie Maksym Kozycki poinformował z kolei, że rosyjskie drony zaatakowały tam siedzibę Głównego Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), powodując poważne szkody. W mieście spadły fragmenty drona.