Polska podrywa samoloty w związku z aktywnością lotnictwa Rosji. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w powietrzu jest dyżurna para myśliwska wraz z samolotem wczesnego ostrzegania. Działalność dwóch lotnisk w Polsce została tymczasowo zawieszona.
- Polskie Siły Zbrojne poderwały myśliwce. W powietrzu jest także samolot wczesnego ostrzegania.
- Operacja ma związek z aktywnością rosyjskiego lotnictwa w Ukrainie.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W związku z nasileniem rosyjskich ataków rakietowych na terytorium Ukrainy, polskie lotnictwo wojskowe rozpoczęło działania operacyjne w krajowej przestrzeni powietrznej. Jak przekazało Dowództwo Operacyjne RSZ, poderwana została dyżurna para myśliwców oraz samolot wczesnego ostrzegania. Jednocześnie naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości.
Dowództwo podkreśla, że działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę polskiej przestrzeni powietrznej, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. "Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - zapewniono w oficjalnym komunikacie.
W związku z operacją wojskową, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała o czasowym wstrzymaniu operacji lotniczych na lotniskach w Lublinie i Rzeszowie. Decyzja ta została podjęta w trosce o bezpieczeństwo ruchu lotniczego.
"W związku z koniecznością zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje lotnicze" - informuje Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.
W ostatnich miesiącach polskie i sojusznicze samoloty bojowe regularnie patrolują polskie niebo w odpowiedzi na powtarzające się rosyjskie naloty na Ukrainę. Zadaniem pilotów jest monitorowanie przestrzeni powietrznej i upewnienie się, że żadne drony ani inne obiekty nie stanowią zagrożenia dla Polski.


