Termin wezwania Zbigniewa Ziobry do stawienia się przed węgierskimi władzami już minął. Chodzi o wszczętą w maju procedurę weryfikacji azylu politycznego, przyznanego byłemu ministrowi sprawiedliwości przez rząd Viktora Orbana. Jak ustalił dziennikarz RMF FM, Ziobro został wezwany do osobistego wyjaśnienia swojej sytuacji na 8 czerwca. Ponieważ Zbigniew Ziobro nie stawił się na wezwanie, wszczęta w maju procedura weryfikacji przyznanego mu przez rząd Viktora Orbana azylu będzie się toczyć bez jego udziału.
- Termin wezwania Zbigniewa Ziobry do stawienia się przed węgierskimi władzami minął 8 czerwca - były minister nie pojawił się na przesłuchaniu.
- Węgierski urząd ds. azylu będzie prowadził procedurę weryfikacji przyznanego mu azylu politycznego bez jego udziału.
- Co to oznacza dla Ziobry? Dowiesz się z tego artykułu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Informację o terminie wezwania do osobistego stawienia się przed węgierskimi władzami celem przesłuchania i "weryfikacji statusu uchodźcy przyznanego z powodów politycznych" dziennikarz RMF FM Tomasz Skory uzyskał z wiarygodnego źródła blisko związanego ze sprawą. Według tego źródła Zbigniew Ziobro został wezwany na 8 czerwca, czyli przedwczoraj i oczywiście się na wezwanie nie stawił.
Jak kilka dni temu pisała agencja telex.hu, w takiej sytuacji "urząd ds. azylu podejmie decyzję pod jego nieobecność na podstawie dostępnych danych i dokumentów, zgodnie z oświadczeniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych".
Oznacza to, że decyzja o utrzymaniu azylu bądź jego cofnięciu może zapaść znacznie szybciej niż sądzono. Jego cofnięcie oznaczałoby unieważnienie tzw. genewskiego dokumentu podróży i wyraźnie skomplikowałoby i tak już bardzo złożoną sytuację byłego polskiego ministra.
10 maja Zbigniew Ziobro ujawnił, że przebywa w Stanach Zjednoczonych. By tam dotrzeć, musiał posłużyć się dokumentami, umożliwiającymi przekraczanie granic. Ponieważ jego zarówno służbowy jak prywatny paszport zostały już unieważnione, wiza USA była zapewne wpisana właśnie do wystawianego uchodźcom genewskiego dokumentu podróży. Jego unieważnienie może więc oznaczać anulowanie także amerykańskiej wizy i w efekcie spowodować, że pobyt Zbigniewa Ziobry w USA stanie się nielegalny.
Na takiej podstawie Stany Zjednoczone mogą wydalić Zbigniewa Ziobrę ze swojego terytorium. Jego przekazanie Polsce umożliwiłby wniosek o ekstradycję, taki jednak jeszcze do USA nie trafił. Za byłym ministrem nie wystawiono również Europejskiego Nakazu Aresztowania, o co prokuratura wnioskowała do sądu jeszcze w lutym. Na razie Ziobro jest poszukiwany wyłącznie na terenie Polski.
W lutym br. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgodził się na zastosowanie aresztu wobec byłego ministra sprawiedliwości.
Ziobro jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Ziobro łącznie miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych czy dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Pod rządami Viktora Orbana Ziobro i były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski otrzymali na Węgrzech ochronę międzynarodową. Tuż po objęciu władzy przez nowy rząd Petera Magyara, wyjechali z tego kraju.
Po opuszczeniu Węgier, jak 9 maja informowała prokuratura, Ziobro wyleciał z Mediolanu do Nowego Jorku. Posłużył się - z punktu widzenia USA - wizą "członka zagranicznych mediów".


