Rozmowy z Iranem w Omanie przebiegały bardzo dobrze, a Teheran "bardzo chce" zawrzeć układ ze Stanami Zjednoczonym - ocenił prezydent USA Donald Trump. Ogłosił też znaczne postępy w rozmowach dotyczących wojny w Ukrainie. Nie podał jednak żadnych szczegółów.

  • Donald Trump poinformował o "bardzo dobrych" rozmowach na temat Iranu, sugerując, że Teheran chce zawrzeć nową umowę nuklearną.
  • Trump podkreślił, że nie spieszy się z użyciem siły wobec Iranu i przypomniał o podobnej postawie wobec Wenezueli.
  • Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.

Mieliśmy bardzo dobre rozmowy na temat Iranu. Wygląda na to, że Iran bardzo chce zawrzeć umowę - powiedział Trump podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w drodze na Florydę. Odniósł się w ten sposób do piątkowych rozmów swojego wysłannika Steve'a Witkoffa z szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim w Maskacie w Omanie.

Musimy zobaczyć, jaka to będzie umowa. Ale myślę, że Iran bardzo chce zawrzeć umowę, tak jak powinien był ostatnim razem (...) Może teraz będzie inaczej niż ostatnio - dodał, przywołując amerykański atak na instalacje jądrowe z czerwca ub.r.

Trump zaznaczył, że "nie jest w pośpiechu" jeśli chodzi o użycie siły w razie fiaska negocjacji. Przypomniał, że podobnie zwlekał z atakiem na Wenezuelę.

Trump o Ukrainie: Coś może się zdarzyć

Prezydent sygnalizował też postępy w rozmowach w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie, określając je jako "bardzo dobre".

Coś może się zdarzyć - powiedział Trump, nie rozwijając wypowiedzi.

Przecieki z negocjacji w Omanie

W piątek w stolicy Omanu Maskacie odbyły się prowadzone przez to państwo rozmowy przedstawicieli Iranu i USA. Obie strony zapewniały o gotowości do wznowienia negocjacji na temat irańskiego programu nuklearnego, który budzi zaniepokojenie Zachodu.

Agencja Reutesa informowała wcześniej, że Iran podczas piątkowych negocjacji z USA w Omanie odrzucił amerykańskie wezwania do wstrzymania wzbogacania uranu. Reuters powoływał się na jednego z bliskowschodnich dyplomatów znających stanowisko Teheranu.

Źródło agencji zaznaczyło, że Iran jest jednak gotowy do dyskusji o "poziomie i czystości" wzbogacanego surowca lub alternatywnych rozwiązaniach, jak utworzenie regionalnego konsorcjum, które by się tym zajmowało.

Dyplomata dodał, że według przedstawicieli Iranu amerykańscy negocjatorzy "wydają się rozumieć ich stanowisko" i wykazują się elastycznością wobec żądań Teheranu.

Apel ambasady do Amerykanów

Prezydent USA Donald Trump w ostatnich tygodniach wielokrotnie groził Iranowi interwencją, w tym atakiem militarnym. USA wzmocniły obecność militarną na Bliskim Wschodzie, a Iran zapowiadał, że w przypadku agresji odpowie atakiem na amerykańskie instalacje wojskowe w regionie.

Wirtualna ambasada USA w Iranie wydała w piątek komunikat, w którym zaleca Amerykanom opuszczenie tego kraju. Ostrzega też, że należy się liczyć z odwoływaniem lotów i "jeśli będzie to bezpieczne" brać pod uwagę wyjazd drogą lądową do Turcji lub Armenii.

Rozporządzenie Trumpa

Biały Dom przekazał, że w piątek Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, na podstawie którego jego administracja może nakładać cła wobec krajów kupujących towary albo usługi z Iranu.

W dekrecie Trumpa czytamy, że cło może zostać nałożone na towary importowane do Stanów Zjednoczonych z kraju, który bezpośrednio lub pośrednio kupuje, importuje lub w inny sposób nabywa jakiekolwiek towary lub usługi z Iranu. W dokumencie nie określono konkretnej stawki celnej, jako przykład podano 25 procent.

Wcześniej w piątek Departament Stanu USA ogłosił sankcje na 15 podmiotów, dwie osoby i 14 jednostek należących do floty cieni powiązanych z nielegalnym handlem irańską ropą, produktami naftowymi i petrochemicznymi.