Prezydent USA Donald Trump w środę rozpoczyna trzydniową wizytę w Chinach. Polityk zabiera ze sobą ścisłą elitę amerykańskiego biznesu i nowych technologii. W oficjalnej delegacji, która udaje się do Pekinu na spotkanie z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, znaleźli się m.in. szef Apple Tim Cook, właściciel Tesli i SpaceX Elon Musk oraz prezes BlackRock Larry Fink. Łącznie Trumpowi towarzyszy 17 najważniejszych menedżerów z USA.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jak usłyszeli dziennikarze BBC od urzędnika Białego Domu, we wspomnianej delegacji znaleźli się także przedstawiciele gigantów takich jak Meta, Visa, Boeing, Goldman Sachs, Mastercard czy Citi. Administracja USA chce w ten sposób pokazać jedność polityki i biznesu wobec rosnącej rywalizacji gospodarczej z Chinami.

Uwagę zwraca sprawa branży półprzewodników i sztucznej inteligencji. Początkowo na liście uczestników zabrakło szefa Nvidii Jensena Huanga, którego firma odgrywa kluczową rolę w amerykańsko-chińskim wyścigu technologicznym. Media poinformowały jednak później, że Huang został zauważony na pokładzie Air Force One podczas międzylądowania na Alasce. Rzecznik Nvidii przekazał BBC, że biznesmen dołącza do wizyty na zaproszenie Trumpa, by wspierać cele administracji USA.

W delegacji bierze udział również Sanjay Mehrotra z Micron Technology. To istotne, ponieważ Pekin ograniczył w 2023 roku użycie części chipów Microna w chińskiej infrastrukturze krytycznej, tłumacząc decyzję względami bezpieczeństwa narodowego. Firma podkreślała wcześniej, że chińskie restrykcje mocno uderzyły w jej działalność.

Od ostatniej wizyty dużo się zmieniło

Spotkanie Trumpa z Xi Jinpingiem ma być pierwszą wizytą amerykańskiego prezydenta w Chinach od niemal dekady. W tym czasie Państwo Środka stało się nowoczesnym i bardziej pewnym siebie mocarstwem.

Rozmowy odbędą się w czasie kruchego zawieszenia broni w wojnie handlowej pomiędzy oboma państwami - podkreśla brytyjskie medium. Wcześniej Waszyngton i Pekin nakładały na siebie cła przekraczające nawet 100 proc. Tymczasowe złagodzenie konfliktu nastąpiło po poprzednim spotkaniu obu przywódców w Korei Południowej jesienią 2025 roku.

W tle rozmów pozostaje także wojna USA i Izraela z Iranem. Konflikt miał już opóźnić planowane spotkanie Trumpa i Xi. Waszyngton liczy, że Chiny pomogą wypracować porozumienie z Teheranem, ponieważ Pekin jest jednym z największych odbiorców irańskiej ropy. Chiny również są zainteresowane zakończeniem wojny, choć dzięki dużym rezerwom surowców i zróżnicowanym źródłom energii lepiej radzą sobie ze skutkami kryzysu niż wiele państw regionu.