Izraelscy osadnicy na okupowanym Zachodnim Brzegu zmusili Palestyńczyków do ekshumacji ciała ich ojca ze świeżo wykopanego grobu we wsi - informuje Reuters. "Powiedzieli, że ziemia jest przeznaczona pod osadę i że pochówek nie jest dozwolony" - powiedział syn zmarłego.

  • Izraelscy osadnicy zażądali od Palestyńczyków wydobycia ciała, twierdząc, że ziemia jest przeznaczona pod budowę osady.
  • Zagrozili, że użyją buldożera do wykopania grobu, jeśli rodzina nie zabierze ciała.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

Chcieli wykopać grób buldożerem

80-letni Hussein Asasa zmarł w piątek z przyczyn naturalnych i został pochowany tego samego wieczoru na cmentarzu we wsi niedaleko Jeninu. Jego bliscy posiadali wszystkie niezbędne pozwolenia od izraelskiego wojska, którego siły były obecne na miejscu - relacjonował syn zmarłego, Mohammed.

Jednak krótko po pogrzebie rodzina została wezwana przez niektórych mieszkańców wsi, którzy poinformowali, że osadnicy są przy grobie i nakazują wydobycie ciała.

Powiedzieli, że ziemia jest przeznaczona pod osadę i że pochówek nie jest dozwolony. Powiedzieliśmy im, że to jest cmentarz wsi, a nie część osady - opowiada Mohammed Asasa.

Osadnicy zagrozili następnie, że wykopią grób buldożerem, więc rodzina postanowiła sama ekshumować ciało ojca.

Zauważyliśmy, że już wykopali grób i dotarli do ciała - powiedział Asasa. Wydobyliśmy ciało i pochowaliśmy go na innym cmentarzu - dodał.

Wideo w mediach społecznościowych zdaje się pokazywać osadników obserwujących, jak ludzie kopią w ziemi na zboczu wzgórza. Następnie niosą coś, co wygląda na ciało, a za nimi idą izraelscy żołnierze. Reuters potwierdził lokalizację.

Izraelskie wojsko umywa ręce

Izraelskie wojsko oświadczyło, że pogrzeb był z nim skoordynowany i że nie nakazało rodzinie ponownego pochówku ojca. Żołnierze zostali wysłani na miejsce po zgłoszeniu konfrontacji z osadnikami, którzy "kopali w tym rejonie" - podała armia Izraela.

"Żołnierze skonfiskowali narzędzia do kopania od izraelskich cywilów i pozostali na miejscu, aby zapobiec dalszym napięciom" - poinformowało wojsko. Dodało, że potępia działania naruszające "godność żywych i zmarłych".

Także Biuro Praw Człowieka ONZ potępiło incydent.

Osadnictwo na Zachodnim Brzegu

Sa-Nur była jedną z 19 osad ewakuowanych w ramach planu izraelskiego wycofania się z 2005 roku, który obejmował również wycofanie osadników i wojsk z Gazy.

Rząd Benajmina Netanjahu zatwierdził ponowne założenie Sa-Nur rok temu, a budowa postępuje szybko - informuje PeaceNow, izraelski obserwator osadnictwa.

Zachodni Brzeg jest jednym z terytoriów, o które Palestyńczycy ubiegają się w celu utworzenia niepodległego państwa. Izrael powołuje się na historyczne i biblijne związki z tymi ziemiami oraz na potrzeby bezpieczeństwa.

Rząd Netanjahu, który zdecydowanie sprzeciwia się utworzeniu państwa palestyńskiego, przyspiesza budowę osiedli, podczas gdy wzrost ataków osadników na Palestyńczyków budzi międzynarodowe zaniepokojenie.

Organizacja Narodów Zjednoczonych i większość krajów uznaje osadnictwo Izraela na ziemiach Zachodniego Brzegu zdobytych w wojnie z 1967 roku za nielegalne, co Izrael kwestionuje.